Sześć stacji wyłączonych z r ...

W najbliższy weekend, z ruchu zostanie wyłączonych sześć stacji: Świętokrzyska, Centrum, Politechnika, Pole Mokotowskie, Racławicka oraz Wie ...

Grzegorz

Dzisiaj rano nagle zmarł Pan Grzegorz Ledzion Członek Zarządu ,Dyrektor ds. Eksploatacji, wieloletni pracownik Metra Warszawskiego Sp. z o.o ...

Metro na Wolę i na Targówek

Zapadła decyzja odnośnie budowy kolejnych odcinków drugiej linii metra. Jednocześnie dobudowane zostaną po trzy stacje w obu kierunkach.

Wielki kredyt na nowe wagony ...

Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju udzieli kredytu na zakup pociągów dla drugiej linii metra. Według ratusza są jeszcze szanse, że jej budow ...
Content Management Powered by UTF-8 CuteNews
rss

Co słychać pod ziemią

Nie kończmy tej budowy. Metro za rogatki!

Pierwsza linia metra wreszcie gotowa po 25 latach, ale czy to powinien być koniec jej budowy? Przecież tunele można drążyć dalej w stronę £omianek albo Tarchomina, a z drugiej strony - do Piaseczna albo Konstancina. Do Warszawy przestałyby wjeżdżać tysiące kierowców.

Wizja jak na nasze miasto dziś może dość odważna, ale tak to właśnie działa w wielu stolicach - choćby w Amsterdamie, Berlinie czy Paryżu (szybkie linie RER). Na peryferiach metro wynurza się na powierzchnię i przynajmniej część pociągów pędzi dalej, za rogatki, jako kolej naziemna. Dlaczego kiedyś nie zrobić tak i u nas?

Piaseczno: lepiej pociągiem

- Każdy by chciał mieć taki bezkolizyjny dojazd metrem do Warszawy i powrót do domu - przyłącza się do marzeń "Gazety" burmistrz Piaseczna Józef Zalewski. Przyznaje, że wiele osób przestałoby rano tkwić w kilometrowych korkach na Puławskiej, gdyby pierwszą linię metra wydłużyć z Ursynowa pod Lasem Kabackim przez Józefosław. Ta nowa podstołeczna sypialnia złożona głównie z osiedli domków jednorodzinnych jest właściwie pozbawiona komunikacji.

Zaraz jednak burmistrz Zalewski przestaje bujać w obłokach. - Podobne obietnice wydłużenia metra przed każdymi wyborami przedstawia dwóch-trzech moich rywali. Tylko kto miałby za to zapłacić? Może metropolia, która jest w planach. Na razie trzeba chodzić twardo po ziemi - uważa.

Jego zdaniem należałoby postawić na kolej, która już dziś przecina Piaseczno. Tyle, że pociągi kursują bardzo rzadko. - Od dwóch lat rezerwujemy pieniądze na dopłaty do biletu aglomeracyjnego. Proponowaliśmy dobudowanie trzeciego toru do naszego miasta. Co z tego, skoro różne spółki kolejowe nie są w stanie skoordynować swoich planów - narzeka burmistrz Zalewski.

Wydłużenie pierwszej linii metra do Piaseczna czy Konstancina-Jeziorny jest w stanie wyobrazić sobie szef Biura Planowania Rozwoju Warszawy Marek Roszkowski. - Rozmawiamy tylko teoretycznie - zastrzega na wstępie - bo to najdroższy środek transportu.

Budowę jednego kilometra tunelu oblicza na przynajmniej pół miliarda złotych w centrum i na połowę mniej na peryferiach. - Żeby dojść z metrem do silnie zurbanizowanych obszarów na południe od Warszawy, najpierw trzeba by drążyć pod Lasem Kabackim i przez pola, czyli zupełne pustkowie. W ciągu godziny metro woziłoby stamtąd najwyżej kilkaset osób. A tyle to można wsadzić do autobusów - ocenia. Dodaje, że gdyby miał pieniądze na przedłużenie tuneli metra z Kabat do Piaseczna, wolałby je wydać na poszerzenie Puławskiej i wytyczenie tam pasa tylko dla autobusów.

£omianki: może tramwajem?

Przenieśmy się w takim razie na drugi koniec Warszawy - tam, gdzie w sobotę zostanie otwarta ostatnia (może tylko na razie?) stacja pierwszej linii Młociny. Gdyby przedłużyć tunel, metro mogłoby dojeżdżać pod Hutą Warszawa do ul. Pułkowej. A stąd, już na powierzchni (jest miejsce np. między jezdniami), w stronę £omianek.

- Tam taniej byłoby z kolei puścić podmiejską linię tramwajową dowożącą mieszkańców do węzła przesiadkowego na Młocinach. Były zresztą takie plany - przypomina Marek Roszkowski.

A dlaczego nie metro!

Tak zachowawcze stawianie sprawy nie odpowiada urbaniście dr. Krzysztofowi Domaradzkiemu, który od lat uczestniczy w planowaniu przyszłości Warszawy. Czy wydłużanie pierwszej linii metra rzeczywiście nie ma sensu? - Dobra urbanistyka nie zamyka możliwości rozwoju w przyszłości - odpowiada swoim credo.

Dodaje, że jeszcze za stołecznych rządów prezydenta Lecha Kaczyńskiego (PiS), jako ekspert zasiadający w doradzającej mu radzie upominał się o metro do Tarchomina. Wyobrażał to sobie tak, że projektanci mostu Północnego łączącego to osiedle z Młocinami przewidzieliby możliwość przedłużenia nim pierwszej linii w przyszłości. - Temat nie został podjęty - żałuje.

W 2006 r. podobne rozwiązanie obiecywała w kampanii wyborczej obecna prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO). Jednak po wygranej szybko się z tego wycofała i dziś na moście Północnym planowane są tramwaje.

- Jeden środek transportu nie wyklucza drugiego. Teraz nie jest to uzasadnione, ale jeśli w przyszłości, nawet dalekiej, okazałoby się, że pasmo osiedli tarchomińskich mocno się rozwija, tramwaje można by zastąpić metrem - podpowiada Krzysztof Domaradzki. Krytykuje, że przyjęto "rozwiązanie mocno nierozwojowe", czyli koniec trasy metra na stacji Młociny. Podkreśla, że stało się tak, choć nie wiemy, jak rozwinie się zabudowa na północ od Warszawy.

- A może w przyszłości znajdą się pieniądze na wydłużenie pierwszej linii? Może ona powinna się nawet rozgałęziać - do Tarchomina i do £omianek? - stawia kolejne pytania dr Domaradzki. - Tylko że Warszawa od dawna jest projektowana bez rozmachu. 30 lat temu przyzwyczailiśmy się, że jeśli pierwsza linia dojdzie w końcu do huty, to będzie świat i ludzie. U nas zawsze jest tak, że jak już się coś w końcu zbuduje, to w momencie otwarcia okazuje się, że to za mało.

Tu przypominają mu się dyskusje z końca ubiegłego wieku przed budową mostu Siekierkowskiego. Wtedy była forsowana koncepcja, by jego projekt uwzględniał linię tramwajową, którą kiedyś można by nim puścić z Mokotowa na Gocław. - Ta debata toczyła się jednak za późno i tym mostem tramwaje już nie pojadą - żałuje dr Domaradzki.

Może więc już teraz powinniśmy zacząć rozmawiać o tym, którędy skierować następne linie metra? Np. druga według planów sprzed kilku lat ma się kończyć pod ul. Kondatowicza na Bródnie, ale kiedy rysowano jej trasę nie było jeszcze nowych blokowisk we wschodniej części Białołęki. Z kolei na Woli ratusz po cichu zrezygnował ze stacji w ruchliwym punkcie przesiadkowym koło PDT-u u zbiegu Wolskiej i Młynarskiej. Zaś prawobrzeżny fragment trzeciej linii wygląda wręcz kuriozalnie - mieszkańcy Gocławia, żeby dostać się do ronda Waszyngtona, mają jeździć przez Wiatraczną, odludne rejony Grochowa i Koziej Górki oraz Dworzec Wschodni. W dodatku stacja Stadion, która połączy drugą i trzecią linię, jest planowana jako ostatnie miejsce przyjazne przesiadkom - perony obu linii są oddzielnie, a pasażerowie mają biegać między nimi po schodach.

Marek Roszkowski: - Uważam, że sprawa przebiegu peryferyjnych odcinków drugiej i trzeciej linii wciąż jest otwarta. Nie ma ostatecznych decyzji acpinistracyjnych, które byłyby wiążące dla miasta. Trzeba zaktualizować istniejące opracowania, bo rozwijają się tereny podmiejskie.

Może więc jeszcze nie wszystko stracone? Może nasze prawnuki doczekają się metra wynurzającego się na obrzeżach z podziemi i jadącego do największych podwarszawskich osiedli? A może to już będzie jedna wielka Warszawa?


22 października 2008
Komentarzy: 1
rrado @ 13.07.2012 22:39
Pan mówi o linii metra na południe od Warszawy, że jest to nieopłacalne i można środki ulokować na poszerzenie ul.Puławskiej. Zapomina Pan w tym momencie o znacznych obszarach jeszcze dalej na płd. od Piaseczna. Miejscowości: Siedliska, Żabieniec, Baniocha posiadają znaczne obszary ziemi, które poprzez metro w Piasecznie zapełniły by się w szybkim tempie domami jednorodzinnymi. Metro w Piasecznie byłoby jeszcze lepszym motorem napędowym do rozwoju i tak solidnie rozwijającego się powiatu piaseczyńskiego.
Odpowiedz
Imię (wymagane)

Security Image

Wpisz tekst z obrazka (wymagane)
| Wykasuj dane

Komentarze

Metro na Wolę i na Targów ...

dobry pomysł na budowę 3 linii tej trasy
oby doszło do porozumienia tych stron.
- KAROL R

Departament propozycji: p ...

Czwarta linia metra w Warszawie z Wilanowa przez Sadybę wzdłuż Sobieskiego, przez Plac Unii Lubelskiej, stacje metra Politechnika, Dworzec Centralny i wzdłuż Alei Jana Pawła, obok Arkadii, p ...
- mateusz

Pies zatrzymał metro

We've arrievd at the end of the line and I have what I need!
- Arsenio

Metro dla niepełnosprawnych

That's a qu-tiiwktced answer to a difficult question
- Craig

Departament propozycji: p ...

Myślę, że na obecną chwilę, budowanie obwodowych linii metra w Warszawie nie ma sensu i nigdy nie będzie miało racji bytu, czyli takich otaczających Centrum i Środmieścia Warszawy.
Le ...
- Tomasz

Departament propozycji: p ...

Kolejna np. piąta linia metra, powinna być poprowadzona Alejami Krakowskimi, ulicą Grójecką, Alejami Jerozolimskimi do Ronda Waszyngtona, dalej Alejami Jerzego Waszyngtona do Ronda Wiatraczn ...
- Tomasz

Departament propozycji: p ...

W przyszłości kolejna linia metra (np. czwarta w kolejności) powinna powstać z Ursynowa, dalej ul.Poleczki, przy Lotnisku Okęcie, dalej wzdłuż ul.Żwirki i Wigury, dalej do Placu Zbawiciela, ...
- Tomasz

Wielki kredyt na nowe wag ...

jeden właśnie się spalił....
- kkkknjnj

Yackoo proponuje: wstawci ...

Niestety, mf3j przyjaciel, metro nie jdieze do Westchester County, w związku z tym, jedynym sposobem, aby dostać się do i od Grand Central jest na Metro-North, ktf3ry jest kolej podmiejska.J ...
- Victoria

Nie! Dla 24h metra

Niestety, prawa strona Warszawy jest sycmetatysznie odcinana od miasta przez ZTM. Z pętli na Targf3wku Mieszkaniowym w kierunku Centrum kursowały linie 160, 460, 162, 462, 410, 517, a ich tr ...
- Ecem

© 2001-2011 Piotr Pietrzak

Niniejsza strona internetowa jest serwisem informacyjnym na temat Metra Warszawskiego. Jest to najstarsza strona o tematyce "metrowskiej" w polskim internecie, której założenie datuje się na połowę 2001 roku. Nie jest oficjalną stroną firmy Metro Warszawskie Sp. z o.o. Autor strony nie pracuje dla metra w Warszawie. W celu skontaktowania się z władzami Metra Warszawskiego należ udać się na oficjalną stronę spółki.