Czym jezdziłeś?

Jeżeli oprócz "naszego" Metra insteresujesz się kolejami podziemnymi w innych krajach i na innych kontynentach, zapraszam do dyskusji na tym forum.

Moderatorzy: Piotr, Czarek

Czym jezdziłeś?

Postprzez Piotr » So maja 17, 2003 9:47 pm

Pochwalcie się jakimi środkami lokomocji jeździliście poza granicami Polski? Może byliście w zabytkowej częsci, metra Londyńskiego? A może byliście w jakims innym metrze zagranicznym? Podzielcie sie wrażeniami jestem bardzo ciekaw.
Jeżeli jednak nie mieliście sposobności, doznać takiej frajdy jak jazda zagranicznym metrem, to może powiedzcie gdzie byście chcieli się wybrac? Co zwiedzić? Ja osobiście chciałbym zasiąść w kabinie maszynisty TGV.
Avatar użytkownika
Piotr
Administrator
Administrator
 
Posty: 337
Dołączył(a): Pn lis 11, 2002 1:45 pm
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez MeWa » Śr maja 21, 2003 8:51 pm

Ja chciałbym się najpierw przejechać w kabinie masynisty warszawskiego metra...
*
Mam się co pochwalić - jeździłem metrem londyjskim - dość regularnie, bo mieszkałem w Londynie. Tam praktycznie nie ma dnia i pory, żeby coś się nie działo - opóźnienia, popsute składy, windy, zamykane stacje, problemy z sygnaliuzacją (najczęstszy problem!), prace modernizacyjne... Czasem to nawet sami maszyniści nie wiedzą, że dana stacja jest zamknięta... Puszcza komunikat: "Następna stacja Belsize prak". Pociąg podjeżdża do stacji i zamiast się zatrzymać wolno przejeżdża, a maszynista mówi: "Wygląda na to, że ta stacja jest zamknięta... Zaraz skontaktuję się z kontrolerem linii i podam przyczyny zamknięcia". tam też obsługa stacji ma możliwość nadawania komunikatów na peronie za pomocą przenośnego mikrofonu. I tak możemy usłyszeć komunikaty typu: "Do pana w zielonej kórtce, próbującego wsiąść do II drzwi w drugim wagonie: której części komunikatu 'Proszę się odsunąć od zamykających się drzwi pan nie rozumie??". Inną zaletą jest otwartość obsługi stacji - zawsze stoją przy bramkach biletowych i służą pomocą i zatrzymują osoby próbujące przejść bez biletu. Również na peronach można ich spotkać. Raz wychodząc ze stacji w koszulce Underground pani z obsługi mnie zattrzymała i powiedział: "It must be your lucky day!". To naprawdę miłe - u nas dyżurni i obsługa stacji siedzą sobie na przedłużeniach peronów. Ponad 1/2 metra w Londynie jest nad powierzchnią ziemi, a staje niektóre są naprawdę ładne. Wiele z nich pamięta wczesne lata XX wieku - np. wzory ułożone z kafelek... Tym metrem należy się koniecznie przejechać!!! Aha - raz wracając pociągiem znowu był problem z sygnalizacją i pociągi kursowały w związku z tym co 10 minut w godzinach szczytu!!! Na wąskich peronach tłum, na stację wtacza się powoli na peron - wszyscy próbują wejść. Maszynista zamyka drzwi i otwiera ponownie i tak kilkakrotnie. Tak jest na każdej stacji. Później za kolejną stacją maszynista informuje: "Uwaga! Z powodu awarii sgnalizacji będzie musiał gwałtownie zachamować - proszę się trzymać mocno!", "Proszę się nie martwić dzisiaj wszystkie pociągi na tym odcinku tak hamują, na szczęście podróż do następnej stacji będzie się odbywać gładko". Inna sprawa, ile ta podróż zajęła....
Avatar użytkownika
MeWa
Big Boss
Big Boss
 
Posty: 1436
Dołączył(a): Pn maja 05, 2003 6:24 pm
Lokalizacja: Warszawa - Ochota

Postprzez MeWa » Śr maja 21, 2003 8:57 pm

Raz nawet byłęm zaproszony na obejrzenie stacji - dyżurny mnie oprowadzał po wszelkich zakamarkach - przejściach technicznych, kasach, pomieszczeniach służbowych, nieczynnych szybach windowych, zamkniętych peronach i tunelach - pozwolił mi się nawet bawić nagranymi komunikatami... I stwierdizł żartem, że mógłbym u nich za darmo pracować - i ja bym się cieszył i oni... :)
*
Nie muszę dodawać, że na każdej stacji jest kasa biletowa, przy każdym wejściu na teren biletowy... Właściwie jedyną rzeczą, która mi się naprawdę nie podoba w warszawskim metrze, to to, że nie ma nigdzie obsługi - nie można się do nich zwrócić w sprawie wadliwego problemu, ani innej sprawy. Tylko czasem na peronie spaceruje pracownik Służby Ochrony Metra. A najbardziej rozbrajający jest widok, gdy dyżurny z pracownikiem Służby Ochrony Metra wychodzą do hali odpraw i na ich oczach ludzie przeskakują przez bramki biletowe, a oni nie reagują... Albo jak dyżurny wychodzi do sklepu kuić sobie bułeczki, albo po metropol!!!!
Avatar użytkownika
MeWa
Big Boss
Big Boss
 
Posty: 1436
Dołączył(a): Pn maja 05, 2003 6:24 pm
Lokalizacja: Warszawa - Ochota

Postprzez Piotr » Pn maja 26, 2003 7:25 pm

Kurde zadroszcze Ci naprawdę :) Takie doswiadczenia to jest to, a że cos się dzieje to źle :?: :wink: Sam bym się przejechał metrem w Londynie, ale tą zabytkową częśćią, która z tego co wiem jest otwierana na specjalne okazje.
Podobnie tez jest we Francji, tam gdzie jest zabytkowa część metra w czasie świąt i innych okazji jest ta linia uruchamiane. Co ciekawe maszynistami tych zabytkowych kolejek są dzieci, kanarami są dzieci, strasznie fajny pomysł :wink:

MeWa napisał(a):Ja chciałbym się najpierw przejechać w kabinie masynisty warszawskiego metra...


Pomysle pomyśle.... :wink:
Avatar użytkownika
Piotr
Administrator
Administrator
 
Posty: 337
Dołączył(a): Pn lis 11, 2002 1:45 pm
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez MeWa » Wt maja 27, 2003 11:57 pm

Ruch się odbywa po wszystkich częściach w Londynie - niektóre stacje są z końca XIX w., lub początku XX wieku. Oczywiście modernizowane! Nie jest tak, że zabytkowa część jest zamykana - jest ona wykorzystywana w planowym i normalnym ruchu pociągów. Jedynie co jest zamknięte, to niektóre stacje, ale to z powodu niskiej frekwencji (ale te stacje były zamykane przed II wojną, lub tuż po). Są też oczywiście pojedyncze zamknięte odcinki, ale to też z powodów finansowych i niskiej frekwencji, lub przebudowy, ale to głównie na obrzeżach. Czasem London Transport Museum organizuje wycieczki po zamkniętych stacjach. Ale takto to pozostałe stare stacje są wykorzystywane w normalnym ruchu liniowym! Np. na linii Piccadilly w centrum na odcinku z początku XX wieku pociągi jeżdżą co minutę!
Może co ci się skojarzyło ze starymi stacjami, to 'Steam on the Met', czyli 'para na linii Met(ropolitan)', kiedy to na trasy wyruszają pociągi parowe, ale to tylko na otwartych odcinkach. BTW, w Londynie ponad połowa linii i stacji jest nad powierzchnią ziemi!
Ostatnio edytowano Śr maja 28, 2003 12:01 am przez MeWa, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
MeWa
Big Boss
Big Boss
 
Posty: 1436
Dołączył(a): Pn maja 05, 2003 6:24 pm
Lokalizacja: Warszawa - Ochota

Postprzez MeWa » Wt maja 27, 2003 11:59 pm

Ostatnio w metrze warszawskim nic się nie dzieje! W tym problem - nawet maszyniści nie trąbią! Jedynie co się stało ostatnimi czasy, to to, że maszynista nie nadał komunikatu 'następna stacja Politechnika', ale takto nic się nie dzieje!!!! Tragedia!
Avatar użytkownika
MeWa
Big Boss
Big Boss
 
Posty: 1436
Dołączył(a): Pn maja 05, 2003 6:24 pm
Lokalizacja: Warszawa - Ochota

W Niemczech

Postprzez Banan » Pn cze 16, 2003 8:47 pm

ja jadąc metrem w Norymbergii I najadłem :wink: się wiele wrażeń np: Kierowca wychodzi z metra i ogląda się wokół czy nikt nie chce wsiąść i przez mirofon mówi drzwi zamykają się i.t.d :shock: w tramwajach za bilet jednorazowy płacisz tyle ile faktycznie przejechałeś (może w Warszawie to głupi pomysł bo tramwaje ciągną sie przez całe miasto) :P
Banan
 

Postprzez MeWa » Pn cze 16, 2003 9:16 pm

Raz jadąc metrem w Londynie widziałem coś ciekawego: pewnego dnia - nie wiem, czy siadło coś tam, ale dyżurni wychodizli i świecili maszyniście na odjazd latarką.
*
Kiedyś na innej linii w Londynie w starych pociągach był oddzielny człowiek, który zamykał drzwi. Znajdował się on w jednym z końcowych wagonów - był odgrodzony sznurkiem (wraz z parą przeciwległych drzwi) od reszty przedziału. I miał maaasę przycisków. Niestety, już tego od daaawna nie ma
Avatar użytkownika
MeWa
Big Boss
Big Boss
 
Posty: 1436
Dołączył(a): Pn maja 05, 2003 6:24 pm
Lokalizacja: Warszawa - Ochota

Postprzez Banan » Cz lip 10, 2003 1:22 pm

Obrazek


O właśnie tak wygląda metro na zewnątrz . Nie dość że zima, przepiękne widoczki z wagonów, po prawej widać ulicę. Troche krzaczków wyrasta z ziemii ale to to nic i tak jest ładnie.Możliwe że na Moście Średnicowym tak będzie. Może zobaczymy na Poniatowskiego Alstoma nad Wisłą
Banan
 

Postprzez MeWa » Cz lip 10, 2003 4:26 pm

nt. metra n powierzchni napisałem już w innym temacie
:( Błądzić jest rzeczą ludzką
Avatar użytkownika
MeWa
Big Boss
Big Boss
 
Posty: 1436
Dołączył(a): Pn maja 05, 2003 6:24 pm
Lokalizacja: Warszawa - Ochota

Postprzez Banan » Cz lip 10, 2003 6:41 pm

No ja wiem ale a'propos zagranicy to właśnie tak tam jest (tym metrem jechałem) :D
Banan
 

Postprzez MeWa » Pt lip 11, 2003 12:50 pm

No ja też jechałem w Londynie i nawet tam zimą tory zamarzały, a stacje były zamykane z powodu lodu na peronach!! O dopiero byłoby u nas??
:( Błądzić jest rzeczą ludzką
Avatar użytkownika
MeWa
Big Boss
Big Boss
 
Posty: 1436
Dołączył(a): Pn maja 05, 2003 6:24 pm
Lokalizacja: Warszawa - Ochota

Postprzez Banan » Pt lip 11, 2003 1:10 pm

A ja w Niemczech to widziałem jak coś naprawiali pod peronem jak metro kursowało. No bo tam jest ustalony rozkład jazdy i pociągi spóźniaja się max. 20 sek. :shock: :shock: :shock:

Obrazek

A to jest przykład metro na Starym Mieście po prawej zobaczysz światło dzienne :D
Banan
 

Postprzez MeWa » Pt lip 11, 2003 1:26 pm

to nie jest do końca metro, to tzw. premetro, czyli tramwaj, które wjeżdża w centrum do tunelu i dlatego ma ustalony rozkład.
:( Błądzić jest rzeczą ludzką
Avatar użytkownika
MeWa
Big Boss
Big Boss
 
Posty: 1436
Dołączył(a): Pn maja 05, 2003 6:24 pm
Lokalizacja: Warszawa - Ochota

Postprzez Banan » Pt lip 11, 2003 2:59 pm

Jednak nie.

ObrazekObrazekObrazek

Porównaj te trzy obrazki. To wszystko jedna linia U2 i ona prowadzi przez całe miasto więc nie jest prametrem.Czy te wagony wyglądają jak tramwaj.Raczej nie. A ta stacja jest po prostu tak położona. No coż nie chcieli niszczyć swojej Starówki
Banan
 

Następna strona

Powrót do Świat

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron