Metro w Korei

Jeżeli oprócz "naszego" Metra insteresujesz się kolejami podziemnymi w innych krajach i na innych kontynentach, zapraszam do dyskusji na tym forum.

Moderatorzy: Piotr, Czarek

Metro w Korei

Postprzez Piotr » Pt lut 21, 2003 8:21 pm

Co się tam stało jest straszne, tyle osób zginęło przez jakiegoś chorego psychicznie mężczyzne :? Mimo to jestem ciekaw czy można było temu zapobiec tzn, czemu to metro się tak dobrze paliło, z drewna jest czy co? W polskich wagonach sa przecież krzesła ognio ochronne, a tam się paliło jak nic w dodatku ogień z jednego wagonu przeszedł na drugi. Nie mają żadnych srodków zapobiegawczych na takie momenty :?:
Avatar użytkownika
Piotr
Administrator
Administrator
 
Posty: 337
Dołączył(a): Pn lis 11, 2002 1:45 pm
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Venerable » Śr kwi 23, 2003 10:40 am

Przy wysokiej temperaturze, topia sie pewnie nawet i te ognioodporne krzeselka.Topi sie ,miesza sie to co sie topi i tworzy pewnie jakas mieszanke.... a poza tym ogien chyba porusza sie w kierunku gdzie ma dostep tlenu czyli wglab tunelu gdzie ten tlen dociera, pochałniajac ze soba wagony..
Venerable
 

Postprzez Piotr » Śr kwi 23, 2003 10:06 pm

Czyli twoim zdaniem zapobiec sie nie dało tej tragedii :?:
Avatar użytkownika
Piotr
Administrator
Administrator
 
Posty: 337
Dołączył(a): Pn lis 11, 2002 1:45 pm
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Venerable » Cz kwi 24, 2003 8:24 pm

Przypuszczałem jedynie dlaczego ogien tak szybko sie rozprzestrzeniał, wciaz nie znamy przyczyny ...
Venerable
 

Postprzez Gość » Cz maja 01, 2003 9:35 pm

W Londynie w 1987 zapaliły się drewniane schody ruchome, potem ogień przedostał się na perony i do kasy. A to dlatego, że nie było żadnych procedur, a rzeczy były łatwopalne. Pod schodami zbierały się śmiecie, a w metrze możnabyło palić. Doszło do tego, że gdy wyjście z peronów było odcięte, pasażerowie nadal wychodzili z pociągów na pewną śmierć. W sumie zginęło ok. 30 osób. A pociągi tej linii, do których prowadziły schody, nie zatrzymywała się przez okres 2 lat. A to była największa stacja - aż 6 linii przerz nią przechodzi. W efekcie zmodernizowano wszystkie stacje - tzn. usunięto wszystkie łatwopalne rzeczy, ustalono procedury, pracowników wysłano na szkolenia, wymieniono wszystkie elementy drewniane w schodach.
W warszawskim metrze w przeciągu ostatnich dwóch lat doszło do conajmniej dwóch pożarów - wentylatorni na stacji Ratusz i wentylatorni na stacji Centrum.
Gość
 

Postprzez Piotr » Pt maja 02, 2003 10:38 pm

Okej, przeszkoloni pracownicy, pewne procedury, ale przykład z metrem z 1987 roku trochę chybiony. Mamy 2003 rok, techinka wysoka, choć mimo tego w Korei wszsytko poszło na "zywioł". Masz może jakiś przykład z zargranicznego metra ale w bliższych latach?
Avatar użytkownika
Piotr
Administrator
Administrator
 
Posty: 337
Dołączył(a): Pn lis 11, 2002 1:45 pm
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Gość » N maja 04, 2003 11:11 pm

Jedyny przykład jaki mi się nasuwa, to ostatnie wykolejenie się pociągu z pasażerami w Londynie - dn. 25 I '03 r.. Wykoleił się 4,5,6 wagon, uderzając o peron i ścianę. A co ciekawe - pociąg wykoleił się stację przed stacją, gdzie miał być wycofany z ruchu. Kilkanaście osób zostało rannych. Inny przykład - metro w Pradze - przez nieuwagę kilku pracowników metro całe zostało zalane.
Gość
 

Postprzez Piotr » Pn maja 05, 2003 4:26 pm

Anonymous napisał(a):Inny przykład - metro w Pradze - przez nieuwagę kilku pracowników metro całe zostało zalane.


To jest mocne :wink: Tu zadziałała raczej głupota ludzka.

P.S. widze że sporo piszesz zarejestruj się :)
Avatar użytkownika
Piotr
Administrator
Administrator
 
Posty: 337
Dołączył(a): Pn lis 11, 2002 1:45 pm
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez MeWa » Wt maja 06, 2003 12:21 am

tak na marginesie - wątpię, żeby metro w Korei odstępywało stanowi pod względem bezpieczeństwa metra londyjskiego w 1987 roku... To wszystko zależy od:
- procedu i wyszkolenia
- materiałów, obudowy.

Napewno zastosowano materiały łatwopalne, a pracownicy wogóle nie byli wyszkoleni. Nie to, co u nas. Wraz z faktycznym pożarem (wentylatornia na stacji Centurm) ruch pociągów jest od razu wstrzymywany na zagrożonym odcinku. Np. gdy ogłoszono alarm bombowy w metrze, gdy osoba telefonująca nie podała, gdzie bomba się znajdowała (pracownicy otrzymali telefon, że 'w metrze jest bomba'), to ewakuacja metra nie zjaęła więcej niż pięc minut.
Avatar użytkownika
MeWa
Big Boss
Big Boss
 
Posty: 1436
Dołączył(a): Pn maja 05, 2003 6:24 pm
Lokalizacja: Warszawa - Ochota

Postprzez Venerable » Wt maja 06, 2003 1:53 am

Nie wierze by Koreanczycy nie zachowywali nalezytej ostroznosci.
Mentalnosc wschodu to robic wszystko dokładnie, choc nie jestem pewien co do koreanskich samochodow :D

Metro to nie kolejka do zabawy i sadze ze i tam kazdy doskonale zdawał sobie sprawe z zagrozen i niebezpieczenstw jakie sie z tym wiazą.
Venerable
 

Postprzez MeWa » Wt maja 06, 2003 7:43 pm

Ale Korea?? Oddzielona od reszty kontynentu? To bardziej w Japonii, Chinach... To chyba w Hong Kongu pasażerowie ustawiają się w rzędach przed wejściem do pociągu. Mam mieszane uczucia co do stanu bezpieczeńśtwa koreańskiego metra. W innych systemach jakoś wszystkie tego typu zdarzenia są eliminowane zanim mogą doprowadzić do poważnych konsekwencji. jeszcze rozumiałbym, gdyby to się stało w tunelu... Ale na stacji?
Avatar użytkownika
MeWa
Big Boss
Big Boss
 
Posty: 1436
Dołączył(a): Pn maja 05, 2003 6:24 pm
Lokalizacja: Warszawa - Ochota

Postprzez Venerable » Cz maja 08, 2003 1:27 pm

Ale zaraz mowimy o Korei Poudniowej prawda?
Venerable
 

Postprzez MeWa » Cz maja 08, 2003 3:37 pm

Tak. A BTW w Korei Północnej w Phenianie jest najgłębsze metro na świecie
Avatar użytkownika
MeWa
Big Boss
Big Boss
 
Posty: 1436
Dołączył(a): Pn maja 05, 2003 6:24 pm
Lokalizacja: Warszawa - Ochota

Postprzez Piotr » Pt maja 16, 2003 3:57 pm

A najwyższe w Szwajcari jeżeli już o tym mówimy. A wracając do Korei, to przeciez wysoko rozwinięte państwo, pomijając to iz w tym kraju tez panuje bieda ale osiągnięcia techniki mają duże (przecie to okolice, Japoni, Chin). Dla mnie tragedi można by było zapobiec jeżeli lepiej zaplanowano by akcję pożarową :roll:
Avatar użytkownika
Piotr
Administrator
Administrator
 
Posty: 337
Dołączył(a): Pn lis 11, 2002 1:45 pm
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez MeWa » Pt maja 16, 2003 6:59 pm

jakoś np. w uropie nie spłonąłby cały pociąg wraz z peronem - byłoby to niemożliwe - pracownicy są wyszkoleni, a materiały ognioodporne, więc każdy pożar jest zwalczany w zarodku. Więc w Korei zawiniły: procedury, materiały wykonania. Takie jest moje zdanie
Avatar użytkownika
MeWa
Big Boss
Big Boss
 
Posty: 1436
Dołączył(a): Pn maja 05, 2003 6:24 pm
Lokalizacja: Warszawa - Ochota

Następna strona

Powrót do Świat

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron