III linia

Ta kategoria poświęcona jest ogólnym tematom o Metrze Warszawskim. Wszystkie wątki tematyczne związane z Metrem w stolicy, zamieszcać proszę tu.

Moderatorzy: Piotr, Czarek

Postprzez Czarek » Śr mar 05, 2008 3:40 pm

Piwoslaw napisał(a):Wengiel ma rację: nici z wydzielonego torowiska jeśli krzyżuje się z drogami. Inaczej: jesli krzyżuje się z drogą i nie są egzekwowane odpowiednie przepisy. Głównie chodzi mi o dwa:
- że nie wolno wjeżdżać na skrzyżowanie jeśli nie ma możliwości jego opuszczenia,
- że tramwajowi należy ustąpić pierwszeństwo.
Samochód stojący w poprzek torowiska łamie obydwa, ale rzadko jest karany za który kolwiek z nich. A jeśli już to najwyżej za jeden. W przypadku Polaków (i nie tylko) nie można wymagać przestrzegania prawa jeśli się go nie egzekwuje.


Można inaczej:

- wprowadzić zawsze zielone światło dla tramwajów.
- wprowadzić opłaty za wjazd do ścisłego centrum, przynajmniej w kwartale Solidarności - Towarowa/Raszyńska - Wawelska / Armii Ludowej - Al. Ujazdowskie / Nowy Świat / Krakowskie Przedmieście. Mieszkańcy zwolnieni z opłat.
- za w.w. opłaty zakupić dodatkową liczbę tramwajów.
- z czasem można pomyśleć o schowaniu linii tramwajowych pod ziemię w ścisłym centrum (wiem, że mało realne...).
Czarek
Znawca
Znawca
 
Posty: 215
Dołączył(a): N lis 11, 2007 9:54 pm

Postprzez Odys » Cz mar 06, 2008 11:36 am

Można inaczej:

- wprowadzić zawsze zielone światło dla tramwajów.
- wprowadzić opłaty za wjazd do ścisłego centrum, przynajmniej w kwartale Solidarności - Towarowa/Raszyńska - Wawelska / Armii Ludowej - Al. Ujazdowskie / Nowy Świat / Krakowskie Przedmieście. Mieszkańcy zwolnieni z opłat.
- za w.w. opłaty zakupić dodatkową liczbę tramwajów.
- z czasem można pomyśleć o schowaniu linii tramwajowych pod ziemię w ścisłym centrum (wiem, że mało realne...).


01. Zielone światło jest w centrum mało wykonalne. Doprowadziłoby do paraliżu komunikacyjnego na głównych ciągach w których krzyżują się poszczególne linie tramwaju (nie wiem czy zdajesz sobie sprawę jak by wyglądało coś takiego na Al. Solidarności gdzie tramwaje jeżdżą co chwilę).

02. I którędy puściłbyś ruch miejski w ramach objazdu? Wyłączenie całego kwadrantu to abstrakcja skoro były problemy z ograniczeniem ruchu na jednej tylko ulicy (Nowy Świat). Weź pod uwagę że nie masz infrastruktury żeby przekierować ruch z centrum na inne rejony bez paraliżowania ich.

03. Zgaduję że tę większą ilość tramwajów puściłbyś na torowiska co idąc twoim planem spowodowałoby więcej zielonych świateł dla tramwajów i jeszcze mocniej odbiło się na ruchu kołowym. Obkładanie zakazami nie jest najlepszą metodą, bardziej skuteczne okazałoby się zaproponowanie szybkiej alternatywy.
Jeżeli zapewnisz komuś transport komunikacją miejską szybszy niż samochodem (powiedzmy 15 min w jedną stronę) to ludzie zaczną odchodzić od samochodów.

04. Owszem można pomyśleć tylko po co?
Rycie tuneli dla tramwajów jest raczej mało "Cost effective" (koszty budowy niewspółmierne do osiągniętych efektów) zważywszy na fakt że pod ciągami komunikacyjnymi można wykopać tunele metra o wiele efektywniejszego.
Jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest puszczenie tramwajów estakadami choć i to raczej ma nikłe szanse powodzenia zważywszy na rozbudowę sieci kolei podziemnej.
Odys
Znawca
Znawca
 
Posty: 350
Dołączył(a): Śr mar 02, 2005 3:40 pm

Postprzez Czarek » Cz mar 06, 2008 12:02 pm

Odys napisał(a): ...


1. Paraliż już jest. Teraz tramwaj jedzie szybciej niż karetka na sygnale. Zielone światło to szybszy przejazd tramwajów. Można ich puścić więcej przy tej samej liczbie. Więcej tramwajów to mniejszy ruch na ulicach. Co do Solidarności - skoro tramwaje jeżdżą co chwilę, można wprowadzić opłaty za przejazd tą ulicą. Kto chce wygodę i odosobnienie niech płaci - reszta przesiądzie się do tramwaju. Nie mówię o super opłacie ale o lekkim zniechęceniu. System kamer rejestrujących wjazd do płatnej strefy - rachunki mogłyby przychodzić tak jak teraz mają mandaty - automatycznie.

2. Objazdu? Ludzie z Warszawy jeździliby komunikacją miejską - ewentualnie do pętli (park & ride). Trzeba wybudować parkingi przy pętlach. Co do objazdów / tranzytów - wprowadziłbym ruch pod ziemię. Widziałem kiedyś w Wiedniu długi tunel pod miastem. Należy przyspieszyć budowę obwodnic Warszawy. Ruch samochodów w promieniu 1 km od PKiN powinien być ograniczony na rzecz komunikacji miejskiej.

3. Tramwaje mogą mieć trochę większą częstotliwość. Ważne jest aby były długie przynajmniej w centrum. Nie mówię o zakazach tylko o opłacie. Koszt paliwa + opłata + zmarnowany czas w korkach > od kosztu biletów.

4. Estakady? To już wolę tunel. Masz rację co do metra w głównych ciągach komunikacyjnych. Problem jest taki, że jest ono większe od tramwajów. Przy wyjeździe na powierzchnię zajmuję więcej miejsca. Tramwaj ma tę przewagę, że może biec częściowo pod ziemią, a częściowo (głównie) nad ziemią. Po co ryć metro w małych odległych dzielnicach. Jeśli linia tramwajowa ma np. 10 km, jej część centralną można schować. Przy wariancie metra trzeba budować wszystko od nowa.
Czarek
Znawca
Znawca
 
Posty: 215
Dołączył(a): N lis 11, 2007 9:54 pm

Postprzez Odys » Cz mar 06, 2008 1:47 pm

Czarek napisał(a):
Odys napisał(a): ...


1. Paraliż już jest. Teraz tramwaj jedzie szybciej niż karetka na sygnale. Zielone światło to szybszy przejazd tramwajów. Można ich puścić więcej przy tej samej liczbie. Więcej tramwajów to mniejszy ruch na ulicach. Co do Solidarności - skoro tramwaje jeżdżą co chwilę, można wprowadzić opłaty za przejazd tą ulicą. Kto chce wygodę i odosobnienie niech płaci - reszta przesiądzie się do tramwaju. Nie mówię o super opłacie ale o lekkim zniechęceniu. System kamer rejestrujących wjazd do płatnej strefy - rachunki mogłyby przychodzić tak jak teraz mają mandaty - automatycznie.

2. Nie wiem czy wiesz ale pod ziemią też z czasem będzie tłoczno. Druga sprawa to fakt że zamiast za miliardy budować tunel pod miastem dla tranzytu, taniej jest zbudować linię metra a tranzyt puścić obwodnicą lub na torach.


03. Objazdu? Ludzie z Warszawy jeździliby komunikacją miejską - ewentualnie do pętli (park & ride). Trzeba wybudować parkingi przy pętlach. Co do objazdów / tranzytów - wprowadziłbym ruch pod ziemię. Widziałem kiedyś w Wiedniu długi tunel pod miastem. Należy przyspieszyć budowę obwodnic Warszawy. Ruch samochodów w promieniu 1 km od PKiN powinien być ograniczony na rzecz komunikacji miejskiej.

3. Tramwaje mogą mieć trochę większą częstotliwość. Ważne jest aby były długie przynajmniej w centrum. Nie mówię o zakazach tylko o opłacie. Koszt paliwa + opłata + zmarnowany czas w korkach > od kosztu biletów.

4. Estakady? To już wolę tunel. Masz rację co do metra w głównych ciągach komunikacyjnych. Problem jest taki, że jest ono większe od tramwajów. Przy wyjeździe na powierzchnię zajmuję więcej miejsca. Tramwaj ma tę przewagę, że może biec częściowo pod ziemią, a częściowo (głównie) nad ziemią. Po co ryć metro w małych odległych dzielnicach. Jeśli linia tramwajowa ma np. 10 km, jej część centralną można schować. Przy wariancie metra trzeba budować wszystko od nowa.




01, Wygląda na to że nie bardzo kolego rozumiesz fakt iż ulice pokroju Solidarności są jedynymi racjonalnymi ciągami komunikacyjnymi. Warszawa nie jest Wiedniem, Berlinem czy Moskwą. U nas jest 5 ulic na krzyż które obsługują ruch miejski i wprowadzenie na nich opłat jest na chwilę obecną awykonalne bo po prostu nie masz którędy puścić ruchu ulicznego.
Jeśli mowa o karetkach to co by nie mówić wprowadzenie zielonego dla tramów oznacza większe korki na ciągach komunikacyjnych. Większe korki to jeszcze dłuższy czas oczekiwania na karetkę (przecież nie przeleci).


02, Zamiast bawić się w płatne drogi i przymuszać ludzi do jazdy komunikacją lepiej zainwestować w obwodnice (będą miały większe znaczenie). Wprowadzenie płatnych dróg wewnętrznych to absurd bo nie rozwiązuje żadnego problemu. Ruch który generuje centrum jako takie to (nie licząc lokalnych mieszkańców których musisz zwolnić od płatności, oraz ruchu przelotowego, którego bez obwodnic nie usuniesz) ruch pracowników firm mieszczących się w centrum (tym z kolei wisi twój "podatek" bo wpiszą go w koszty tak samo jak służbowy samochód czy benzynę i odliczą od podatku). Pytanie czy ma sens robienie czegoś takiego?
Dodam że przeciętny kowalski może taką uchwałę zaskarżyć do rzecznika praw obywatelskich (nie zostawiasz mu wyboru, albo zapłaci za KM albo zapłaci za przejazd) i Rzecznik prawdopodobnie uzna jego rację.


4. Nie chodzi o to co kto woli, chodzi o koszty i efektywność rozwiązania. Budowa tunelu dla tramwaju w Warszawie jest po prostu nieopłacalna. Tak jak napisałem koszty niewiele niższe niż kopanie metra a potencjał tramwaju o niebo niższy (ps. tramwaj pod ziemią to jak by nie patrzył też jakaś odmiana metra).
Pytanie czy przy wariancie tramwaju nie musisz robić wszystkiego od nowa? Tunele i tak drążysz, torowiska musisz kłaść a żeby były realnie szybkie to i tak muszą iść ponad gruntem (minimalizacja ilości skrzyżowań jednopoziomowych z samochodami).
Ps. Nie wiem czy wiesz ale metro nie musi biec pod ziemią, wystarczy żebyś spojrzał na Chicago czy Tokio gdzie metro wyjeżdża z tunelu i śmiga po estakadach, ewentualnie po ziemi.
W Czechach z kolei metro jedzie przez miasto w położonej na powierzchni "rynnie".


Reasumując. Odpowiedź na bolączki miasta to niekoniecznie modzenie przy tramwaju lecz po prostu rozwój infrastruktury.
Co więcej obecnie jest światowy trend na odstępstwo od tramwaju na rzecz "Monorail" śmigających ponad drogami.
Odys
Znawca
Znawca
 
Posty: 350
Dołączył(a): Śr mar 02, 2005 3:40 pm

Postprzez Czarek » Cz mar 06, 2008 2:38 pm

Odys napisał(a): 01, Wygląda na to że nie bardzo kolego rozumiesz fakt iż ulice pokroju Solidarności są jedynymi racjonalnymi ciągami komunikacyjnymi.


Zgoda, masz rację. Dlatego nie ma złotego patentu na korki. Po pierwsze obwodnice. Po drugie sprawna komunikacja miejska. A na końcu opłaty... Jeśli te ciągi to również ruch pomiędzy dzielnicami PN-PD i Wsch-Zach - można wybudować tunele, które schowają dużą część samochodów pod ziemię. Przykład: mieszkaniec Włoch jadąc na Pragę musi stać w korku w centrum. Taki tunel mógłby go sprawnie przenieść na drugą stronę Wisły. Inny przykład: z Mokotowa na np. Rondo Babka (wiem, że już Radosława).

Odys napisał(a): 02, Zamiast bawić się w płatne drogi i przymuszać ludzi do jazdy komunikacją lepiej zainwestować w obwodnice (będą miały większe znaczenie). Wprowadzenie płatnych dróg wewnętrznych to absurd bo nie rozwiązuje żadnego problemu. Ruch który generuje centrum jako takie to (nie licząc lokalnych mieszkańców których musisz zwolnić od płatności, oraz ruchu przelotowego, którego bez obwodnic nie usuniesz) ruch pracowników firm mieszczących się w centrum (tym z kolei wisi twój "podatek" bo wpiszą go w koszty tak samo jak służbowy samochód czy benzynę i odliczą od podatku). Pytanie czy ma sens robienie czegoś takiego?
Dodam że przeciętny kowalski może taką uchwałę zaskarżyć do rzecznika praw obywatelskich (nie zostawiasz mu wyboru, albo zapłaci za KM albo zapłaci za przejazd) i Rzecznik prawdopodobnie uzna jego rację.


Taki absurd funkcjonuje na zachodzie w wielu miastach. Firmy jak chcą mieć lokalizację w centrum to niech płacą - można się przenieść... Co do obwodnic masz rację. Nie wiem czy RPO uzna... Mieszkając / pracując w centrum trzeba się liczyć z ograniczeniami. Chodzi właśnie o dojazd np. karetek, zmniejszenie zanieczyszczeń i hałasu.

Odys napisał(a): Co więcej obecnie jest światowy trend na odstępstwo od tramwaju na rzecz "Monorail" śmigających ponad drogami.


Monorail w środku miasta? I tak Warszawa jest brzydka. Chcą jeszcze zabudować plac koło PKiN. To beznadziejny pomysł.
Czarek
Znawca
Znawca
 
Posty: 215
Dołączył(a): N lis 11, 2007 9:54 pm

Postprzez Odys » Cz mar 06, 2008 5:52 pm

Generalnie chodzi o to że w chwili obecnej panuje sytuacja patowa. Nie można wprowadzać opłat bo nie stworzysz alternatywy. Gdyby mieszkaniec miał możliwość objazdu centrum to nikt by się nie przyczepił ale brakuje alternatywy i tu jest pies pogrzebany.

Same tunele raczej bym jednak sobie darował bo nie widzę sensu rycia tunelu dla tranzytu. Dobrze umieszczona linia metra lub SKM może rozwiązać ten problem skuteczniej.
Z Ursusa czy Włoch można podjechać na Pragę SKM, jak poprowadziliby SKM do Falenicy to w 30-40 min możnaby pokonać wisłę i dojechać do "Wiatraka". Problem szybkiego połączenia ulegnie rozwiązaniu, korki również zmaleją.
Z tranzytem jest taka sprawa że powinno się go wyrzucić nie do tunelu ale poza Warszawę. Nawet obwodnice międzydzielnicowe (w planach) nie powinny go obsługiwać.
Po prostu nie powinno być miejsca na tranzyt w Warszawie.
Odys
Znawca
Znawca
 
Posty: 350
Dołączył(a): Śr mar 02, 2005 3:40 pm

Postprzez Czarek » Cz mar 06, 2008 6:02 pm

[quote="Odys"][/quote]

Wreszcie się w miarę zgadzamy :) Jest tylko mały problem: w SKM już jest dużo ludzi... Moja propozycja nowego tunelu średnicowego tu na forum nie została dobrze przyjęta... No może mam coś z tym ryciem tuneli... :mur: :D za to lubię bardzo metro :D Pozdrawiam :)
Czarek
Znawca
Znawca
 
Posty: 215
Dołączył(a): N lis 11, 2007 9:54 pm

Postprzez Odys » Pt mar 07, 2008 9:59 pm

Nasze kochane S2 nie wykorzystuje nawet 50% swoich możliwości.
Przestarzały tabor bardzo ogranicza SKM . :eee:
Jeżeli chodzi o powiększanie tunelu średnicowego to chyba nie ma sensu. Lepiej wykuć nowy tunel np w okolicy Łazienkowskiej, może nawet jeszcze bardziej na południe i puścić SKM od drugiej strony (z tym że tutaj można zrobić metro).


Wracając do tematu III linii, jaki tabor byście proponowali?
Ja osobiście odrzuciłbym i Metropolisy i serię '81. W zamian zamontowałbym tory i linię trakcyjną w standardzie PKP PR i zakupił jakieś sensowne składy EZT tudzież wagoniki metra które mogłyby przemieszczać się po zwykłych liniach trakcyjnych.
Rozwiązanie bardziej uniwersalne niż obecna 3 szyna.


Wracając do monoraili to ja bardzo chętnie widziałbym je w Warszawie. Co by nie mówić W panującym chaosie architektonicznym Warszawy w żaden sposób nie oszpecą.
Inna sprawa że Warszawa to centrum ekonomiczno finansowe Polski i regionu, toteż trudno oczekiwać że będzie to miasto przepełnione urokliwymi kamieniczkami czasów przedwojennych.
Odys
Znawca
Znawca
 
Posty: 350
Dołączył(a): Śr mar 02, 2005 3:40 pm

Postprzez SbKuTbg » So mar 08, 2008 10:12 am

Odys napisał(a):Wracając do tematu III linii, jaki tabor byście proponowali?
Ja osobiście odrzuciłbym i Metropolisy i serię '81. W zamian zamontowałbym tory i linię trakcyjną w standardzie PKP PR i zakupił jakieś sensowne składy EZT tudzież wagoniki metra które mogłyby przemieszczać się po zwykłych liniach trakcyjnych.
Rozwiązanie bardziej uniwersalne niż obecna 3 szyna.

A przepraszam cie bardzo ty chcesz III linie metra czy linię SKM? Bo na calym świecie metro jeździ zasilane trzecią szyną a nie w standardzie ''pociągowym''. A tak wogóle to po co te wagony mialyby jeździć po zwyklych linich PKP, na powierzcni? Żeby niszczały?
KaŻdY bEzSeNs Ma SwÓj SeNs Bo BeZsEnSu NiE bYłO bY sEnSu :>
Avatar użytkownika
SbKuTbg
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 47
Dołączył(a): N lis 26, 2006 8:56 pm
Lokalizacja: Tarnobrzeg

Postprzez Odys » So mar 08, 2008 11:27 am

SbKuTbg napisał(a):
Odys napisał(a):Wracając do tematu III linii, jaki tabor byście proponowali?
Ja osobiście odrzuciłbym i Metropolisy i serię '81. W zamian zamontowałbym tory i linię trakcyjną w standardzie PKP PR i zakupił jakieś sensowne składy EZT tudzież wagoniki metra które mogłyby przemieszczać się po zwykłych liniach trakcyjnych.
Rozwiązanie bardziej uniwersalne niż obecna 3 szyna.

A przepraszam cie bardzo ty chcesz III linie metra czy linię SKM? Bo na calym świecie metro jeździ zasilane trzecią szyną a nie w standardzie ''pociągowym''. A tak wogóle to po co te wagony mialyby jeździć po zwyklych linich PKP, na powierzcni? Żeby niszczały?



01. Nie na całym świecie. W Japonii na ten przykład trzecią szynę można spotkać zaledwie na 2-3 liniach metra (wliczając w to podziemny monorail). Reszta natomiast jest budowana w standardzie kolei (rozstaw szyn, sposób zasilania, napięcie w trakcji). Rozwiązanie to jest bardzo praktyczne.


02. To że na miejską kolej podziemną mówimy potocznie Metro, nie zmienia faktu że jest ona odmianą SKM (Szybkiej kolei Miejskiej, tudzież Aglomeracyjnej).
Nikt nie powiedział że po liniach metra nie mogą kursować pociągi prywatne a metro nie może wyjechać na torowiska PKP.

03. Jeżeli już mówisz o rozwiązaniach światowych to proponuję żebyś zwrócił/ła uwagę na fakt że metro w wielu miastach świata porusza się po lub nad powierzchnią gruntu.

04. Dlaczego bym dopasowywał metro do standardów PKP? Ponieważ:

Jest to bardziej uniwersalne. Pociąg metra może przyjechać samodzielnie od producenta do Warszawy, potem jeśli zajdzie potrzeba serwisu to również można go wysłać po torach do montowni. W obecnym przypadku trzeba pociąg rozbierać na części wynajmować specjalne samochody i odsyłać drogami, tudzież wynajętym pociągiem co kosztuje i zabiera czas.
Inną rzeczą jaką mogłyby robić pociągi metra to w razie potrzeby przejeżdżać po torach kolei pomiędzy poszczególnymi liniami metra, tudzież wykorzystywać je na pewnych odcinkach jako własne torowiska. Przykładowo linia metra zaczyna kurs z Bemowa dojeżdża do Al. Prymasa przy Kole, tam wtacza się na tory PKP i mając 3 przystanki węzłowe dojeżdża do Zachodniego gdzie znów wjeżdża w tunel i znika pod ziemią jadąc np "ku Mokotowu" lub na Wilanów.
Ostatnia kwestia to fakt że umożliwiłoby to zakup pociągów od producentów rodzimych zamiast "z importu" (chyba nie muszę mówić że zakup rodzimych produktów wspiera gospodarkę).
Odys
Znawca
Znawca
 
Posty: 350
Dołączył(a): Śr mar 02, 2005 3:40 pm

Postprzez Tunnelbanan » So mar 08, 2008 1:03 pm

Odys napisał(a):Przykładowo linia metra zaczyna kurs z Bemowa dojeżdża do Al. Prymasa przy Kole, tam wtacza się na tory PKP i mając 3 przystanki węzłowe dojeżdża do Zachodniego gdzie znów wjeżdża w tunel i znika pod ziemią jadąc np "ku Mokotowu" lub na Wilanów.
).


metro jezdzi co 2-3 minuty, a tory kolejowe także co chwila są zajete, bo coś po nich jedzie, wiec nie da się tego wprowardzic w zycie. metro musi miec swoja własna i tylko swoja sieć torów - nie może jezdzis po torach PKP ani PKP po torach metra.

inny standard jest dobrym roziwązaniem, które to uniemożliwi na dobre.
Tunnelbanan
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 34
Dołączył(a): So gru 30, 2006 2:51 pm
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Odys » So mar 08, 2008 6:22 pm

Tunnelbanan napisał(a):
Odys napisał(a):Przykładowo linia metra zaczyna kurs z Bemowa dojeżdża do Al. Prymasa przy Kole, tam wtacza się na tory PKP i mając 3 przystanki węzłowe dojeżdża do Zachodniego gdzie znów wjeżdża w tunel i znika pod ziemią jadąc np "ku Mokotowu" lub na Wilanów.
).


metro jezdzi co 2-3 minuty, a tory kolejowe także co chwila są zajete, bo coś po nich jedzie, wiec nie da się tego wprowardzic w zycie. metro musi miec swoja własna i tylko swoja sieć torów - nie może jezdzis po torach PKP ani PKP po torach metra.

inny standard jest dobrym roziwązaniem, które to uniemożliwi na dobre.



01. Proszę nie dramatyzuj. Polskie torowiska są wbrew pozorom wręcz luźne.


02. Patent z przenikaniem się kolei aglomeracyjnych Japończycy wprowadzili już dość dawno temu i co ciekawe bardzo go sobie chwalą i rozwijają (myślę że skoro kraj o największym obciążeniu linii kolejowych uznał to za dobre rozwiązanie to należy wziąć je pod uwagę).
Wymogiem jest idealna synchronizacja (w Japonii konkretny pociąg aglomeracyjny ma prawo mieć max 15 sekund opóźnienia i jakoś im się udaje).

03. Z jakich powodów inny standard ma być dobrym rozwiązaniem? Dlatego że zwiększa koszty użytkowania taboru? Czy może dlatego że ogranicza jego uniwersalność. Dążenie do ujednolicenia kolei aglomeracyjnych jest jak najbardziej na miejscu bo umożliwia łatwiejszą ich synchronizację.



Wreszcie się w miarę zgadzamy Smile Jest tylko mały problem: w SKM już jest dużo ludzi... Moja propozycja nowego tunelu średnicowego tu na forum nie została dobrze przyjęta... No może mam coś z tym ryciem tuneli... mur Very Happy za to lubię bardzo metro Very Happy Pozdrawiam Smile



Ależ rycie tuneli to coś co tygryski lubią najbardziej :P niestety są też bardzo drogie :eee: dlatego widziałbym mniej tuneli więcej torowisk.
Nie zmienia to faktu że same tunele dla samochodów też trza będzie wykuć ;)
Odys
Znawca
Znawca
 
Posty: 350
Dołączył(a): Śr mar 02, 2005 3:40 pm

Postprzez Tunnelbanan » So mar 08, 2008 9:47 pm

Odys napisał(a):
Tunnelbanan napisał(a):
Odys napisał(a):

01. Proszę nie dramatyzuj. Polskie torowiska są wbrew pozorom wręcz luźne.


02. Patent z przenikaniem się kolei aglomeracyjnych Japończycy wprowadzili już dość dawno temu i co ciekawe bardzo go sobie chwalą i rozwijają (myślę że skoro kraj o największym obciążeniu linii kolejowych uznał to za dobre rozwiązanie to należy wziąć je pod uwagę).
Wymogiem jest idealna synchronizacja (w Japonii konkretny pociąg aglomeracyjny ma prawo mieć max 15 sekund opóźnienia i jakoś im się udaje).



bueh heh ciekawe skąd masz takie dane, poprosze o źródło :)

fajnie że masz taka rozwinięta wyobraźnię. 15 sekund..... heh heh
Tunnelbanan
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 34
Dołączył(a): So gru 30, 2006 2:51 pm
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Odys » N mar 09, 2008 12:18 am

Hmmm jeśli masz moje słowa za fantasmagorie to najlepszym źródłem byłoby dla ciebie zwizytowanie Japonii i przejechanie się koleją aglomeracyjną. Robi wrażenie jak widzisz 200-300 m za tobą następny pociąg śmigający z prędkością 120 km/h po twoim torze.
Potem nagle twój pociąg zjeżdża na boczny tor na stację a za jakieś 10 sekund po głównej magistrali wyprzedza cię pospieszny (można złapać niezłą schizę).
Co do synchronizacji, tam ruch podmiejski podzielony jest na magistrale główne oraz linie poboczne. na magistralach głównych w godzinach szczytu w ciągu minuty przewijają się po dwa pociągi (stąd synchronizacja pociągów pozwalająca na 15 - 20 sekundowe opóźnienia w rozkładzie ruchu).


Jeżeli chcesz poczytać o systemie kolejowym w Japonii to wpisz w google Japan Railorads, wyskoczy ci strona JR, ewentualnie wpisz w wyszukiwarce Wikipedia--->Metro w Tokio....
Powinieneś tam znaleźć podstawowe informacje o systemie "przenikających się kolei".
Odys
Znawca
Znawca
 
Posty: 350
Dołączył(a): Śr mar 02, 2005 3:40 pm

Postprzez Tunnelbanan » N mar 09, 2008 12:38 pm

Odys napisał(a):Hmmm jeśli masz moje słowa za fantasmagorie to najlepszym źródłem byłoby dla ciebie zwizytowanie Japonii i przejechanie się koleją aglomeracyjną. Robi wrażenie jak widzisz 200-300 m za tobą następny pociąg śmigający z prędkością 120 km/h po twoim torze.
Potem nagle twój pociąg zjeżdża na boczny tor na stację a za jakieś 10 sekund po głównej magistrali wyprzedza cię pospieszny (można złapać niezłą schizę).
Co do synchronizacji, tam ruch podmiejski podzielony jest na magistrale główne oraz linie poboczne. na magistralach głównych w godzinach szczytu w ciągu minuty przewijają się po dwa pociągi (stąd synchronizacja pociągów pozwalająca na 15 - 20 sekundowe opóźnienia w rozkładzie ruchu).


Jeżeli chcesz poczytać o systemie kolejowym w Japonii to wpisz w google Japan Railorads, wyskoczy ci strona JR, ewentualnie wpisz w wyszukiwarce Wikipedia--->Metro w Tokio....
Powinieneś tam znaleźć podstawowe informacje o systemie "przenikających się kolei".



Bylem w Japonii (w Tokio i w Narita) , bylem na stronie JR wiele razy zanim wybrałem się do Japonii i nigdy nie widziałem takich cudów jakie opisujesz :eee: widziałem za to pociąg, który miał tor przyczepiony do dachu (taki podwieszany) - swietne rozwiazanie, estetycznie ładne, troche kosmiczne, może u nas kiedyś na to wpadną. moze zamiast III linii takie cos zrobić - tak wracając do tematu tego forum....
Tunnelbanan
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 34
Dołączył(a): So gru 30, 2006 2:51 pm
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do O metrze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron