Bezmyślność Pasażerów

Ta kategoria poświęcona jest ogólnym tematom o Metrze Warszawskim. Wszystkie wątki tematyczne związane z Metrem w stolicy, zamieszcać proszę tu.

Moderatorzy: Piotr, Czarek

Bezmyślność Pasażerów

Postprzez Red Qrwat » Cz paź 05, 2006 4:17 pm

Chciałbym poruszyć temat zachowania pasażerów korzystających z metra w Warszawie. Na tym forum pojawiła się swego czasu wypowiedź o kulturze maszynistów, moderator co prawda wyjaśnił tę kwestię, ale ja chciałbym dodać kilka słów od siebie skupiając się na pasażerach.
W zasadzie za każdym razem kiedy podróżuje metrem spotykam się z przypadkami bezmyślności pasażerów. Polega ona głównie na wskakiwaniu do wagonu po sygnale zamknięcia drzwi, lub zbiegania po schodach do stojącego pociągu. Zachowanie takie jest nie tylko idiotyczne, gdyż pociągi metra kursują bardzo często, więc każda rozumna istota powinna się zastanowić nad sensem swojego zachowania, że nie znajduje się na stacji kolejowej w pipidówku a następny pociąg nie będzie jutro. Zachowanie takie jest przede wszystkim bardzo niebezpieczne!!!
Wskakiwanie do pociągu po sygnale może zakończyć się w najlepszym razie "bardzo przyjemnym" spotkaniem ze skrzydłami zamykanych drzwi, powodując urazy ciała, ale można mieć więcej szczęścia i złamać nogę (ponieważ stopa ugrzęźnie pomiędzy wagonem a peronem), złamać nosek itp...
Może więc warto się zastanowić nad swoim bezpieczeństwem i przemyśleć swoje postępowanie, gdyż nie tak dawny koreański przykład najlepiej zobrazował czym może sie skończyć bezmyślność w metrze.
Dlatego zanim zaczniemy krytykować i szukać winnych, zwalając winę za nasze "spotkania z drzwiami" na rzekomy brak kultury maszynistów, może przeanalizujmy nasze zachowanie czy aby napewno jest ono fair...
Z każdym dniem mojego życia,
zwiększa się nieustannie liczba tych,
którzy mogą mnie pocałować w...
Avatar użytkownika
Red Qrwat
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 21
Dołączył(a): Cz paź 05, 2006 2:41 pm

Postprzez PearlEden » Cz paź 05, 2006 5:19 pm

Moze i to prawda, bo codziennie jezdze i zauwazylam to i to bardzo czesto wchodza po sygnale. I jeszcze taka znajoma mojej babci wlasnie stlukla noge, bo przypadkiem (a i przez pospiech, oczywiscie) wlozyla noge miedzy peronem i pociagiem..
Ja to nie spiesze sie, a nawet gdy jestem spozniona, to spokojne ide i czekam :)
Avatar użytkownika
PearlEden
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 76
Dołączył(a): N wrz 24, 2006 6:52 pm
Lokalizacja: Twilight Town

Postprzez MeWa » Pt paź 06, 2006 12:20 pm

z tego, co zauważyłem, to to jest głównie nasza przypadłośc. Oczywiście w innych systemach też wchodzą po sygnale, ale nie tak czesto jak u nas i nie przytrzymują tak drzwi jak u nas. Więc nie dziwię się czasem całkiem uzasadnionym reakcjom maszynistów...
:( Błądzić jest rzeczą ludzką
Avatar użytkownika
MeWa
Big Boss
Big Boss
 
Posty: 1436
Dołączył(a): Pn maja 05, 2003 6:24 pm
Lokalizacja: Warszawa - Ochota

Postprzez Aniaa » Pt paź 06, 2006 8:03 pm

A co sie stało w Korei bo ja nie wien?

Coz tez nie popieram biegania i pchania sie do wagonu po sygnale, no ale czasami sa takie sytuacje ze jak nie pojedziesz tym pocigiem, to przegapisz tramwaj, a nastepny bedzie za 20 minut i sie spoznisz do pracy, wiec czesciowo rozumiem tych ludzi, no rozne bywaja sytuacje....

Ogolnie apeluje o chodzenie po peronie a nie bieganie
Aniaa
Donator
Donator
 
Posty: 260
Dołączył(a): Śr cze 08, 2005 10:50 pm
Lokalizacja: Ursus

Postprzez MeWa » Pt paź 06, 2006 11:10 pm

Aniaa napisał(a):Coz tez nie popieram biegania i pchania sie do wagonu po sygnale, no ale czasami sa takie sytuacje ze jak nie pojedziesz tym pocigiem, to przegapisz tramwaj, a nastepny bedzie za 20 minut i sie spoznisz do pracy, wiec czesciowo rozumiem tych ludzi, no rozne bywaja sytuacje....
jedna osoba, blokując drzwi, może nie spóżni się do pracy, ale stracą na tym wszyscy pasażerowie, bowiem pociąg ma wydłużony postój na stacji. A jak jeszcze dojdzie do awarii drzwi... Generalnie jednak nie rozumiem, czemu u nas pasażerowie nie mogą zaczekać, a gdzie indziej już tak - zresztą w autobusach i tramwajach jakoś ludzie tak często nie blokują drzwi...
:( Błądzić jest rzeczą ludzką
Avatar użytkownika
MeWa
Big Boss
Big Boss
 
Posty: 1436
Dołączył(a): Pn maja 05, 2003 6:24 pm
Lokalizacja: Warszawa - Ochota

Postprzez Red Qrwat » N paź 08, 2006 8:46 pm

Kilka miesięcy temu w Korei, kobieta wskakiwała do pociągu z wózkiem dziecięcym po sygnale odjazdu pociągu. Ponieważ nadbiegała prostopadle do pociągu maszynista jej nie zauważył. Kurtka kobiety pozostałą w drziach pociąg złapał kontrole drzwi i ruszył. Kobieta w ostatniej chwili oddała pasażerowi na peronie (trzymała je na rękach w chwili wejścia do pociągu a wózek ciągnęła za sobą) zaś sama została pociągnięta przez pociąg kilka metrów. Na szczęście skończyło się na strachu i kilku zadrapaniach, ale jest to najbardziej obrazowy przykład czym może skończyć się bezmyślność pasażerów...
Z każdym dniem mojego życia,
zwiększa się nieustannie liczba tych,
którzy mogą mnie pocałować w...
Avatar użytkownika
Red Qrwat
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 21
Dołączył(a): Cz paź 05, 2006 2:41 pm

Postprzez Red Qrwat » Wt paź 10, 2006 10:49 am

Chciałbym podzielić się z Wami kolejnym zaobserwowanym przykładem bezmyślności pasażerów korzystających z warszawskiego metra.
Tym razem skupię się na kobietach; podróżujących z małymi dziećmi lub będących w stanie "błogosławionym".
Z moich obserwacji wynika, że bardzo wiele Pań (młodych lub przyszłych mam) ze szczęścia z powyższego faktu, bardzo często zapomina o podstawowych zasadach bezpieczeństwa...
Bardzo częste są przypadki kiedy to Pani z wózkiem lub brzuszkiem po usłyszeniu sygnału odjazdu (to, że go usłyszała widać po wyraźnym przyspieszeniu kroku) wskakują w drzwi wagonu. Pisałem już poprzednio czym takie zachowanie może się skończyć więc nie będe się powtarzał, ale dla nich jest to szczególnie niebezpieczne. Nawet nie chcę myśleć czym może się skończyć spotkanie z drzwiami pociągu dla przyszłej mamy z widocznym brzuszkiem; czy przejechanie kilku stacji o te parę minut wcześniej warte jest podejmowania takiego ryzyka??!!
To samo dotyczy Pań podróżujących z wózkami. Dobrze jeżeli dziecko leży w obudowanym wózku i nie jest narażone na w zasadzie żadne urazy, ale jeżeli jedziemy z dzieckiem w tzw. "spacerówce"??!!
Apeluję o rozwagę, należy pamiętać, że pospiech wskazany jest tylko w dwóch przypadkach ;-) zaś korzystanie z metra napewno się do nich nie zalicza.
Należy zawsze stosować zasadę ograniczonego zaufania, gdyż maszynista jest tylko człowiekiem i w tłoku może nie zauważyć, że wskakujemy do wagonu i wporę nie zatrzyma zamykających się drzwi a wtedy o nieszczęście bardzo łatwo...
Z każdym dniem mojego życia,
zwiększa się nieustannie liczba tych,
którzy mogą mnie pocałować w...
Avatar użytkownika
Red Qrwat
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 21
Dołączył(a): Cz paź 05, 2006 2:41 pm

Postprzez sindbad » Śr paź 11, 2006 1:07 am

:stop: Niestety pasażerowie zachowują się tak jakby metro kursowago raz na godzine a nie co 3 min w szczycie :mur:
Nie daj się zepchnąć z twojej drogi nawet przez ludzi idących w tym samym kierunku.
Avatar użytkownika
sindbad
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 66
Dołączył(a): So mar 05, 2005 5:51 pm
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Red Qrwat » Cz paź 12, 2006 3:44 pm

sindbad napisał(a)::stop: Niestety pasażerowie zachowują się tak jakby metro kursowago raz na godzine a nie co 3 min w szczycie :mur:

zgadz się!!

A kolejnym przykładem bezmyślności pasażerów jest zachowanie przy wsiadaniu do pociągu.
Bardzo często zdaża się, że pasażerowie tłoczą się przy jednych drzwiach i wchodzą gęsiego do wagonu.
A wystarczy tylko troszke pomyśleć i przejść do drzwi obok. Skróciło by to czas postoju pociągu na stacji i zwiększyło prawdopodobieństwo wejścia przed zamknięciem drzwi.
No ale cóż myślenie czasem boli...
Z każdym dniem mojego życia,
zwiększa się nieustannie liczba tych,
którzy mogą mnie pocałować w...
Avatar użytkownika
Red Qrwat
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 21
Dołączył(a): Cz paź 05, 2006 2:41 pm

Postprzez pompompom » Pn mar 26, 2007 4:17 pm

Mnie wkurza też wychylanie się nad torowsiko w celu zobaczenia jaki to skład przyjedzie i kiedy. Wkurza mnie, bo kilkanaście lat temu w wiedeńskim metrze był przypadek urwania głowy takiej ciakawskiej kobiecie.
A już najgorzej jak ludzie tak w ostatniej chwili wbiegają do pociągu wpychając przed sobą dziecko. Głupota do entej potęgi.
Kolejna sprawa to stawanie na skraju peronu, za żółtą linią (powiazane z tym co powyżej lub dla szpanu- a niech ogłoszą przez megafony będzie heca) wkurza mnie to bo rzeczywisćie albo odzywa się szczekaczka albo wjeżdżający pociąg niemiłosiernie trąbi.
Trzecia sprawa to przytrzymywanie drzwi (dresiarze w tym celują), żeby kumple zdążyli wsiąść lub żeby pogadać z tymi co już w środku.
Widziałam też kiedyś jak jakaś idiotka dla zabawyusiadła na skraju peronu i machała nogami nad torowiskiem. szybko ją złapali i mam nadzieję, zę rodziców nieźle to kosztowało.
pompompom
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 10
Dołączył(a): Pn mar 26, 2007 3:35 pm

Postprzez Piwoslaw » Pn mar 26, 2007 9:33 pm

A mnie denerwuje jeszcze jedno: podjeżdża pociąg i ludzie na peronie chcący wsiąść kłębią się na wprost drzwi uniemożliwiając wysiadanie. Dotyczy to zresztą nie tylko metra, ale tramwajów, autobusów i pociągów. W wielu miastach zachodnich (nie zachodniej Polski) jest zasada, że oczekujący na wejście do pojazdu stają po obu stronach drzwi, zostawiając przejście dla wysiadających. U nas niektórzy chyba myślą, że jak Swoją Szlachetną Osobą zablokują drzwi, to inni rozwiną skrzydełka lub przeskoczą. I głośne "PRZEPRASZAM!!" od wysiadających powoduje, że ktoś się troszkę przesunie, ale na jego miejsce zaraz ktoś inny się wślizguje. Sądząc po wyrazie twarzy, osoba, która jednak się nieco odsunęła dostrzegła że teraz akurat blokowała, ale nie zrozumiała iż następnym razem również nie należy tego robić. Ale co im tam tłumaczyć?
Avatar użytkownika
Piwoslaw
Donator
Donator
 
Posty: 305
Dołączył(a): So mar 24, 2007 4:20 pm
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Marduk » Pn mar 26, 2007 9:43 pm

Bo ludzie lubią w drzwiach stać a jakby sie przyjrzeć... miejsca jest dosyć w środku...
Avatar użytkownika
Marduk
Znawca
Znawca
 
Posty: 269
Dołączył(a): Śr cze 01, 2005 6:38 pm
Lokalizacja: Targowek [WAWA]

Postprzez Marduk » Pn mar 26, 2007 9:55 pm

Mnie wkurza też wychylanie się nad torowsiko w celu zobaczenia jaki to skład przyjedzie i kiedy. Wkurza mnie, bo kilkanaście lat temu w wiedeńskim metrze był przypadek urwania głowy takiej ciakawskiej kobiecie.

To zależy od człowieka, jak chce sobie krzywdę zrobić to jego sprawa... A co się pompompom innymi przejmujesz :P
A już najgorzej jak ludzie tak w ostatniej chwili wbiegają do pociągu wpychając przed sobą dziecko. Głupota do entej potęgi.

Z tym się zgodzę głupota :sad: Ale podobno za tke coś można 100zł mandatu zapłacić...
Trzecia sprawa to przytrzymywanie drzwi[...]

Szczególnie nie polecam takiego zachowania jak jedziesz cholernie spóźniony na uczelnię...

A mnie denerwuje jeszcze jedno: podjeżdża pociąg i ludzie na peronie chcący wsiąść kłębią się na wprost drzwi uniemożliwiając wysiadanie.

Cieszcie się że nie jezdzicie japońskim metrem...
Avatar użytkownika
Marduk
Znawca
Znawca
 
Posty: 269
Dołączył(a): Śr cze 01, 2005 6:38 pm
Lokalizacja: Targowek [WAWA]

Postprzez pompompom » Pn mar 26, 2007 10:17 pm

Marduk napisał(a):
Mnie wkurza też wychylanie się nad torowsiko w celu zobaczenia jaki to skład przyjedzie i kiedy. Wkurza mnie, bo kilkanaście lat temu w wiedeńskim metrze był przypadek urwania głowy takiej ciakawskiej kobiecie.

To zależy od człowieka, jak chce sobie krzywdę zrobić to jego sprawa... A co się pompompom innymi przejmujesz :P

A bo to wpływa na moje poczucie estetyki, no i jakby coś się stało to utrudnienia w ruchu.
A już najgorzej jak ludzie tak w ostatniej chwili wbiegają do pociągu wpychając przed sobą dziecko. Głupota do entej potęgi.

Z tym się zgodzę głupota :sad: Ale podobno za tke coś można 100zł mandatu zapłacić...

I całe szczęście.
Trzecia sprawa to przytrzymywanie drzwi[...]

Szczególnie nie polecam takiego zachowania jak jedziesz cholernie spóźniony na uczelnię...

A mnie denerwuje jeszcze jedno: podjeżdża pociąg i ludzie na peronie chcący wsiąść kłębią się na wprost drzwi uniemożliwiając wysiadanie.

Cieszcie się że nie jezdzicie japońskim metrem...[/

quote]
I chińskim hi hi hi
pompompom
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 10
Dołączył(a): Pn mar 26, 2007 3:35 pm

Postprzez Marduk » Pn mar 26, 2007 10:37 pm

nich będzie chińskim:) ciesz się że nie robisz za upychacza:)
Avatar użytkownika
Marduk
Znawca
Znawca
 
Posty: 269
Dołączył(a): Śr cze 01, 2005 6:38 pm
Lokalizacja: Targowek [WAWA]

Następna strona

Powrót do O metrze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron