Warszwskie dworce i stacje

Kategoria bardzo obszerna, można tu dyskutować na wiele tematów od PKP do TGV :)

Moderatorzy: Piotr, Czarek

Postprzez Czarek » N sty 25, 2009 4:47 pm

Zgoda, czas przejazdu jest podobny dalekobieżnych i SKM/KM. Tylko, że siedząc w pociągu docelowym możemy coś sobie czytać, jeść, spać albo spokojnie rozmawiać. Tu musimy czekać i być w gotowości do przesiadki. Często też w nerwach bo pociągi mają czasami opóźnienia.
Czarek
Znawca
Znawca
 
Posty: 215
Dołączył(a): N lis 11, 2007 9:54 pm

Postprzez laryzbyszko » Śr lut 04, 2009 11:05 pm

Ja nie mówię o tym, żeby to robić teraz. TYlko po remontach dworca Wschodniego i Zachodniego i Centralnego. Nie wyobrażam sobie sytuacji jak za pare lat wszystkie pociągi regionalne tłoczą się na Śródmieściu, żeby zrobić miejsce dla dalekobieżnych na centralnym. Jeśli w Warszawie byłoby jak w Paryżu, czyli sprawna sieć SKM i metra to naprawde przesiadki nie sprawiałyby problemu. Wiem coś o tym, bo podróżowałem pare razy na trasie Marsylia-Paryż-Bruksela i mimo że pociągi odjeżdżały z dwóch dworców po przeciwnych stronach miasta nie byłoby to kłopotem, a tak jak teraz to np. ostatnio jechałem EN Jan Kiepura i na Centralnym miał ponad 60 min opóźnienia...
laryzbyszko
Obserwator
Obserwator
 
Posty: 3
Dołączył(a): Pn sty 19, 2009 10:17 pm

Postprzez Czarek » Pn lut 09, 2009 6:00 pm

A według mnie chodzi o strategię transportu. Boeing ma swoje 777, lecą one szybciej niż tradycyjne samoloty, ale zabierają coś ponad 100 (chyba 150) pasażerów. Latają one do portów docelowych. Airbus ma swój A380, który lata pomiędzy głównymi portami (tzn ma latać), zabiera 380 pasażerów.

Jeśli przełożymy to na kolej to są dwa podejścia:

- jedno aby szybkie pociągi dochodziły do stacji docelowych (centra dużych miast),

- drugie aby te pociągi dochodziły do stacji poza centrum.

Nie umiem odpowiedzieć, które rozwiązanie jest najlepsze. I tak jadę SKM, więc mogę sobie wysiąść albo wsiąść gdzie chcę. Ale co zrobić z ludźmi podróżującymi z i do centrum? To chyba zależy od częstotliwości jazdy i wielkości bagażu...
Czarek
Znawca
Znawca
 
Posty: 215
Dołączył(a): N lis 11, 2007 9:54 pm

Postprzez Piwoslaw » Wt lut 10, 2009 3:54 pm

Czarek napisał(a):Nie umiem odpowiedzieć, które rozwiązanie jest najlepsze.

W moim przypadku jest optymalne rozwiązanie, ale jeszcze nikt nie zdążył go wdrożyć. Chodzi o to, by pociąg czekał na mnie na najbliższej stacji i jechał do celu możliwie najszybciej i bez zatrzymania. Jeśli ktoś chce, to może się zabrać ;P
Avatar użytkownika
Piwoslaw
Donator
Donator
 
Posty: 305
Dołączył(a): So mar 24, 2007 4:20 pm
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Czarek » Wt lut 10, 2009 4:57 pm

Piwoslaw napisał(a):
Czarek napisał(a):Nie umiem odpowiedzieć, które rozwiązanie jest najlepsze.

W moim przypadku jest optymalne rozwiązanie, ale jeszcze nikt nie zdążył go wdrożyć. Chodzi o to, by pociąg czekał na mnie na najbliższej stacji i jechał do celu możliwie najszybciej i bez zatrzymania. Jeśli ktoś chce, to może się zabrać ;P


Tak, takie rozwiązanie jest najlepsze... A tak na poważnie. Może zrobić krótsze składy ale do stacji docelowych?
Czarek
Znawca
Znawca
 
Posty: 215
Dołączył(a): N lis 11, 2007 9:54 pm

Re: Warszwskie dworce i stacje

Postprzez michael112 » N maja 24, 2009 11:38 am

Osobiście jestem przeciwny pomysłowi skracania pociągów IC, Ex, EC, itd. do Wschodniego i Zachodniego. Obecne trasy umożliwiają wygodne dotarcie do pociągu z większości Warszawy bezpośrednio lub z minimalną ilością przesiadek. Tym niemniej nie kwestionuję problemu przepełnienia linii średnicowej. Już dziś odbija się to, kiedy próbujemy uruchamiać SKM okazuje się, że musimy ograniczać liczbę jej kursów m.in. ze względu na przepustowość linii średnicowej. Ja jestem za wybudowaniem ogromnego dworca, mającego połączyć funkcje Centralnego i Śródmieścia, a jednocześnie dając miejsce dla SKM, ponieważ byłby on większy niż dzisiejszy Centralny i Śródmieście razem wzięte. Mało tego, próbowałbym ściągnąć tam również pociągi z Wileńskiego, a może i z Gdańskiego, gdyż chciałbym w tym miejscu zgrupować wszystkie pociągi wyruszające bądź przejeżdżające przez stolicę. Lektura Waszych postów poszerzyła tę koncepcje.
Dworzec posiadałby 10 peronów, z czego 4 dla pociągów pośpiesznych, ekspresowych, itp. (tak, jak na Centralnym), 4 dla pociągów regionalnych (Koleje Mazowieckie) i 2 dla SKM. [W przypadku dwóch ostatnich może być na odwrót, to jest 2 dla KM, a 4 dla SKM lub też dla obu z nich po 2, wtedy dworzec miałby "tylko" 8 peronów, przy czym skłaniam się jednak ku koncepcji 4+4+2, by na peronach KM zmieścić jeszcze pociągi z Gdańskiego i Wileńskiego.] Naturalnie dworzec takich rozmiarów zajmowałby sporo miejsca (aczkolwiek jego zlokalizowanie pod ziemią ułatwia sprawę). Chciałbym, aby stacja znajdowała się bliżej skrzyżowania Al. Jerozolimskich i Marszałkowskiej, bo tam jest stacja metra. Nie wiem jednak, czy jest możliwe wybudowanie takiego dworca na miejscu Śródmieścia. (Pałac Kultury prawdopodobnie ma potężne fundamenty, a ponadto musi chyba stać na stabilnej powierzchni, jako że jest bardzo wysoki.) A nie chcę go burzyć. Poza tym ten dworzec Śródmieście i tak jest nieco oddalony od przystanków metra i innej komunikacji miejskiej. Dlatego mam też propozycję wybudowania dworca po wschodniej stronie ulicy Marszałkowskiej. Godzę się nawet na wyburzenie wszystkich budynków stojących dziś po północnej stronie al. Jerozolimskich od Marszałkowskiej aż po Kruczą dla powstania tegoż dworca! Nad dworcem wznosiłby się ładny budynek z centrum handlowym. To zarobek dla inwestora, a dla pasażerów łatwa możliwość zaopatrzenia się w prowiant na podróż :oczko:
Przy okazji, trzeba powiedzieć kilka słów o nazwie połączonego dworca. Może i Warszawa Centralna byłaby odpowiednia, ale nie jestem pewien, czy nie kojarzyła by się z obecnym, śmierdzącym Centralnym. Wróciłbym do wersji przedwojennej i nazwał go Warszawa Główna. Inne miasta mają swoje Dworce Główne, a w Warszawie tą nazwę nosi jakaś nicnieznacząca stacyjka służąca jako skansen dla muzeum. To nawet wstyd. Tamta (obecny Główny) niech się nazywa Warszawa Towarowa, albo od razu Warszawa Muzeum Kolejnictwa.
Innym zupełnie problemem jest odprowadzenie zwiększonej ilości pociągów. Pomyślałem, że może czas już, aby średnicę rozszerzyć o trzecią parę torów? :idea: Jeździłyby po niej SKM-ki. To również rozwiązuje problem dodatkowych przystanków, np. przy Nowym Świecie. Jak dla mnie zatrzymywanie się tam pociągów nie ma większego sensu, ale jeśli już budować nową stację, to niech staje tam tylko lokalna SKM. Podobne rozwiązanie jest już w Trójmieście. Tamtejsza SKM, jak zapewne wiecie, jeździ po wydzielonych torach i część stacji ma perony tylko przy torach SKM. Zwykłe podmiejskie się tam nie zatrzymują. W ten sposób można zbudować stację W-wa Nowy Świat oraz W-wa Al. Jana Pawła II, powstałą na miejscu dzisiejszego Centralnego (oczywiście zmodernizowanego i okrojonego do potrzeb SKM). Później spróbuję narysować schemat, jak by to mniej-więcej mogło wyglądać.
Szkoda, że to tylko wizja marzeń...
michael112
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 10
Dołączył(a): Cz sie 02, 2007 11:20 am

Re: Warszwskie dworce i stacje

Postprzez Piwoslaw » Śr maja 27, 2009 1:04 pm

michael112:
Obok Śródmieścia, bliżej PKiN (po północnej stronie torów dalekobieżnych), planowany jest dworzec dla szybkich pociągów z planowanej trasy "Y". Mętne te plany, ale zawsze. Do dworca prowadziłaby para torów od zachodu. Od wschodu nie dałoby się wybudować dodatkowych torów z powodu istniejącej zabudowy. Zburzenie tego wszystkiego wymagałoby cudu, wojny, lub obu. Na upartego, może dałoby się rozkopać Al. Jerozolimskie i pod jezdnią zrobić parę torów, ale nikt w Polsce nie dysponuje takim budżetem by nawet o tym marzyć. Rzeczywiście, super byłoby podwoić liczbę torów (pod)miejskich, ale wątpię by kto kolwiek z nas tego dożył. Może, przy sprzyjających wiatrach, dałoby się zwiększyć liczbę torów na krańcach średnicy, skracając wąskie gardło do odcinka Ochota-Stadion, ale nie wiem czy taka inwestycja opłacałaby się.

Mając więcej torów, łatwiej byłoby o pomijanie niektórych przystanków. Dziś to jest mało realne, bo: Wyobraź sobie, że ze Wschodniego w kierunku Zachodniego jedzie zatrzymująca się na każdym przystanku SKM, a tuż za nią podmiejski zaliczający np. co drugi przystanek. Podmiejszczak wcale szybciej nie przejedzie, bo ogranicza go SKM, której przecież nie wyprzedzi, a w tym czasie co SKM będzie zatrzymywała się na przystanku, podmiech będzie stał na czerwonym semaforze i grzecznie czekał. To szkoda zachodu i czasu. Obecnie niektóre podmiejskie funkcjonują jako przyspieszone, ale korzystają z torów dalekobieżnych.

Jedynym sposobem na wciśnięcie w średnicę jeszcze więcej pociągów to mniejsze odstępy między nimi. To jednak ma granicę, gdyż wymiana pasażerów trwa np. 1-1,5 minuty, plus czas na hamowanie i rozpędzenie, daje minimum 2,5-3 minuty, czyli tyle ile obecnie w szczycie, gdy wciskane są spóźnione pociągi. Są na to dwie rady:
(1) Pociągi z większą liczbą drzwi. Obecnie każdy wagon w EZT ma 2 drzwi z każdej strony ("Ewunia" EW60 ma 4), wagony metra mają 4.
(2) Lepsza kultura pasażerów. Z niewiadomych mi przyczyn, Warszawiacy czekający na peronie zastawiają drzwi wyjściowe wagonu, utrudniając tym samym wysiadanie. Przy tym też mają pretensje do wysiadających, że tyle im to zajmuje. Kiedy wreszcie wepchną się do środka, od razu stają w drzwiach lub w przejściu, spowalniając ładowanie pasażerów. Wystarczyłoby odsunąć się, jednak jest to tak trudne dla wielu do zrozumienia, że uważam punkt (1) za łatwiejszy do zrealizowania.

Rzeczywiście, na wysokości Kruczej/Nowego Światu potrzebny jest przystanek kolejowy, jednak szanse na jego realizację są marne. Osobiście bym zlikwidował Powiśle i zrobił dwa przystanki (jeden Krucza/Nowy Świat, drugi nad ul. Solec), ale przystanek ten ma inne walory... Przystanek (wraz z przejściem pod torami i Al. Jerozolimskimi) na wysokości ul. Niemcewicza może kiedyś w przyszłości okaże się potrzebny, gdy wyrośnie tam więcej biur i mieszkań.
"Pociąg do Tłuszcza, przez Mielonkę, Wołowin..."
Avatar użytkownika
Piwoslaw
Donator
Donator
 
Posty: 305
Dołączył(a): So mar 24, 2007 4:20 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: Warszwskie dworce i stacje

Postprzez Czarek » Śr maja 27, 2009 4:59 pm

Jest inne wyjście: Pociągi od wchodu dojeżdżają do Warszawy Wschodniej. Tam pociąg (A) czeka 1 minutę na pociąg (B) na tym samym peronie. Oba czekają minutę na pociąg (C).

Kiedy już wszystkie są na jednym peronie i torze, a podróżni zostali wymienieni, drzwi zamykają się. Wtedy wszystkie trzy pociągi A, B i C łączą się w jeden (ABC). Pociąg rusza w kierunku Warszawy Zachodniej przez wszystkie przystanki. Warunek: wszystkie pociągi mają jeden skład. Wtedy nowy pociąg ma trzy składy. Taki nowy skład kursuje co 3 minuty jako SKM, albo linia metra średnicowa.

W Warszawie Zachodniej wszystkie pociągi znowu jadą osobno, każdy w inną stronę. Dla pociągu A, cała podróż trwa zaledwie 2 minuty dłużej. Dla pociągu B 1, minutę. C jedzie bez zmian.

Do tych czasów trzeba doliczyć jeszcze czas na złączenie pociągów i rozłączenie. Sprawę mogą załatwić automatyczne sprzęgi. W drugą stronę pociągi łączą się analogicznie.
Czarek
Znawca
Znawca
 
Posty: 215
Dołączył(a): N lis 11, 2007 9:54 pm

Re: Warszwskie dworce i stacje

Postprzez zarembus » Cz maja 28, 2009 6:43 pm

Czarek:
U nas to nie przejdzie. Przy jakimkolwiek opóźnieniu jednego pociągu cały system ruchu można o kant dupy potłuc. Gdyż pociąg A i B czeka na ten opóźniony C to sami wpadają w opóźnienie.

A co do odbudowy starego dworca PKP. Jestem za, choć w trochę uboższej formie.
zarembus
Donator
Donator
 
Posty: 158
Dołączył(a): N mar 25, 2007 11:14 pm
Lokalizacja: W-wa Gocław

Re: Warszwskie dworce i stacje

Postprzez Czarek » Cz maja 28, 2009 8:41 pm

Zarembus:

Modyfikuję swoją propozycję... Pociąg A czeka na B. Razem tworzą pociąg AB. Gdyby B miał opóźnienie, A jedzie zgodnie z rozkładem. Kiedy na stację przyjeżdża C i D, B zostanie do nich podłączony. Wtedy zamiast pociągów AB oraz CD powstają A oraz BCD.
Czarek
Znawca
Znawca
 
Posty: 215
Dołączył(a): N lis 11, 2007 9:54 pm

Re: Warszwskie dworce i stacje

Postprzez Piwoslaw » Pt maja 29, 2009 12:45 pm

To już bardziej elastyczne.
A jak wygląda na polskiej kolei (roz)łączenie pociągów? Czy to nie jest jakoś czasochłonnie zbiurokratyzowane? Musi być kilkuosobowa ekipa zajmująca się tym, samo fizyczne złączenie składów plus niezbędnych kabli (powietrze, elektryka) może trochę potrwać, potem testy, przekazanie "dowództwa" jednego składu maszyniście drugiego, niezbędne protokoły, 30-dniowy termin oczekiwania na zgodę na dalszą jazdę (w trudnych sytuacjach 60 dni), itd. Trochę przesadziłem z tym ostatnim, ale u nas wszystko jest możliwe.

W zasadzie pomysł na to, by każdy skład wjeżdżał na średnicę przy najbliższej okazji, być może łącząc się z innym na 15 minut, jest dobry. (Czy gdzieś tak już robią?) Jednak jeśli te składy później się rozdzielają i jadą dalej, to jak z wsiadaniem na pośrednich stacjach? Ogłoszenia typu "Pierwszy skład do Sochaczewa, drugi do Czachówka"? A że mogą się łączyć "ponadrozkładowo" i w ostatniej chwili, to czy informacja zdąży dotrzeć do osoby ogłaszającej? Na pewno wyświetlacze z kierunkiem powinny być nad każdymi drzwiami, nie na końcach i może w połowie.
"Pociąg do Tłuszcza, przez Mielonkę, Wołowin..."
Avatar użytkownika
Piwoslaw
Donator
Donator
 
Posty: 305
Dołączył(a): So mar 24, 2007 4:20 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: Warszwskie dworce i stacje

Postprzez Czarek » Pt maja 29, 2009 1:45 pm

Jakiś miesiąc temu jechałem pociągiem z Warszawy Wschodniej do Białegostoku. Pociąg ze Szczecina rozdzielał się na stacji Warszawa Wschodnia na dwa: "Białystok" i "Lublin". Na stronach Intercity była informacja który wagon gdzie jedzie. Pierwszy ruszył "Lublin", do niego była podłączona lokomotywa. Za kilaka minut "Białystok".

Z tego co wiem, nowe pociągi mają automatyczne sprzęgi. Nie wiem co to dokładnie oznacza, ale chyba sztab ludzi nie jest potrzebny... Maszynista wcale nie musiałby wysiadać. Może drogą radiową przekazać skład. Żeby nie było nieporozumień to przez "zawiadowcę stacji" (chodzi mi o dział łączności). Całość może być nagrywana - to w razie czego. Wtedy tony papierów zastąpią miłe głosy maszynistów.

Póki co mamy stare składy. Przy jego wymianie warto pomyśleć o pełnej automatyzacji sprzęgów. Nie mam pojęcia czy gdzieś tak robią na świecie. Myślę, że oni mają już wystarczającą liczbę torów. Nas nie stać na nowe (najlepiej pod ziemią). Niema mowy też o układaniu ich obok starych - brak miejsca. Zostaje łączenie składów. Wtedy pociągi mogłyby jeździć dwa razy częściej. Jestem za krótkimi składami jeżdżącymi na trasie co kilka, kilkanaście minut.
Czarek
Znawca
Znawca
 
Posty: 215
Dołączył(a): N lis 11, 2007 9:54 pm

Re: Warszwskie dworce i stacje

Postprzez Czarek » Pt maja 29, 2009 2:30 pm

Witam,

Przed chwilą wysłałem taki oto mail:

"Dzień dobry,

Na forum strony metro.civ.pl (viewtopic.php?f=11&t=110&p=9753#p9753) toczy się dyskusja na temat łączenia składów przejeżdżających przez tunel średnicowy. Część uczestników forum jest zdania, że pociągi przejeżdżające przez tunel średnicowy powinny jeździć częściej. Na trasie Warszawa Wschodnia – Warszawa Zachodnia, składy jeździłyby co kilka minut, pełniąc funkcję metra. Dalej składy jeździłby do miejscowości docelowych (Skierniewice, Łowicz, Tłuszcz, Siedlce, Radom, itd.). Wąskim gardłem okazuje się tunel średnicowy. Dlatego powstał amatorski pomysł łączenia składów.

Składy miałby się łączyć i rozłączać na stacjach Warszawa Wschodnia i Warszawa Zachodnia. I tak pociąg np. z Łowicza, jadąc przez Warszawę czekałby na pociąg jadący ze Skierniewic. Na stacji Warszawa Zachodnia dwa pociągi z jednym składem, tworzyłby jeden pociąg z dwóch składów. Na stacji Warszawa Wschodnia pociągi byłyby rozłączone jadąc np. do Siedlec i Dęblina. Gdyby któryś z pociągów się spóźnił, zostałby połączony z innym pociągiem jadącym np. do Wołomina albo Radomia. Wtedy powstałaby konfiguracja trzech składów (pociąg z Radomia łączyłby się też z innym składem). Pociąg jadący bez opóźnień odjechałby zgodnie z rozkładem.

Obecne pociągi mają najczęściej dwa składy. Gdyby jeździły pojedyncze składy, mogłyby jeździć częściej do stacji docelowych. Takie łączenie składów wydaje się alternatywnym rozwiązaniem dla budowy dodatkowej nitki torów. Same tory musiały by biec pod ziemią (wysoki koszt budowy) z uwagi na brak miejsca obok istniejących torów. Warunek: wszystkie pociągi musiałyby mieć automatyczne składy.

Pytania:

1. Czy istnieją techniczne, prawne i organizacyjne możliwości, aby takie połączenia składów były utworzone?
2. Czy istnieje wola, aby takie połączenia były utworzone?
3. Jakie są inne pomysły na zwiększenie przepustowości w tunelu średnicowym?

Pytania wysyłam do następujących instytucji:

1. "Koleje Mazowieckie - KM" sp. z o.o.
2. Szybka Kolej Miejska Sp. z o.o.
3. Zarząd Transportu Miejskiego

Zarówno pytanie jak i odpowiedzi zostaną umieszczone na forum metro.civ.pl na wątku: viewtopic.php?f=11&t=110&p=9753#p9753

Z poważaniem,

Cezary (.....)"

Pozdrawiam,

Czarek.
Czarek
Znawca
Znawca
 
Posty: 215
Dołączył(a): N lis 11, 2007 9:54 pm

Re: Warszwskie dworce i stacje

Postprzez zarembus » Pt maja 29, 2009 4:06 pm

No nie wiem...
Z tego co wiem to nie KM ani ZTM nie układa dla siebie rozkładów jazdy tylko PKP.
Może wyślij jeszcze tego meila do rzecznika PKP-PLK ,bo oni by byli bardziej odpowiednim organem.
Poza tym jeśli połączymy dwa pociągi typu EN-57 które jeżdżą zwykle po dwa składy, to wyjdzie nam 4 składy. Czy one zmieszczą się na peronie na Ochocie czy na Śródmieściu?

Bo jeśli myślisz aby pociagi jeździły po 1 skład ,ale częściej niż teraz (np. zamiast co 15 minut to co 7) to cała ta zabawa w sumie na jedno wyjdzie.
zarembus
Donator
Donator
 
Posty: 158
Dołączył(a): N mar 25, 2007 11:14 pm
Lokalizacja: W-wa Gocław

Re: Warszwskie dworce i stacje

Postprzez Czarek » Pt maja 29, 2009 5:01 pm

Poczekamy. Zobaczymy co, jeśli w ogóle, nam odpowiedzą. Może rzeczywiście do PKP PLK to wyślę. Tak właśnie myślę: większa częstotliwość składów. Myślę, że 4 składy się nie zmieszczą.
Czarek
Znawca
Znawca
 
Posty: 215
Dołączył(a): N lis 11, 2007 9:54 pm

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pociągi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron