Nowe-stare wagony metra - czyli wrażenia

Ta kategoria jest poświęcona taborowi Metra Warszawskiego, a więc można tu poruszać tematy wagonów rosyjskich z serii 81 jak i składów Metropolis produkcji Francuskiej.

Moderatorzy: Piotr, Czarek

Re: Nowe-stare wagony metra - czyli wrażenia

Postprzez zarembus » Wt kwi 21, 2009 1:33 pm

Kiedyś bardziej mi odpowiadały wagony rosyjskie ,ale musze stwierdzić że coraz bardziej mnie one drażnią, szczególnie te nowe... Coraz bardziej skłaniam się ku Alstomowi... Porównując stary wagon rosyjski z nowym nie widać wielkich różnic a przecież minęło 20(? )lat od produkcji tych starych... Ta sama technika, konstrukcja... To tak jakbyśmy teraz kupili nowego Ikarusa 280 tylko z nowymi siedzeniami i wyświetlaczem w środku.. ,a konstrukcja ta sama. Również to samo można powiedzieć o zakupach "nowych" Jelczy rok temu. Ta sama konstrukcja od przeszło 40 lat (Berliet). Idźmy z duchem czasu ,a nie stoimy i kupujemy pseudo autobusy czy pociągi rodem z Rosji gdzie wiemy bieda aż piszczy i jedzie się ostro na kosztach. Powinniśmy brać przykład z Niemiec a nie np. z Białorusi czy Rosji gdzie królują autobusy jeszcze z lat 60..
zarembus
Donator
Donator
 
Posty: 158
Dołączył(a): N mar 25, 2007 11:14 pm
Lokalizacja: W-wa Gocław

Re: Nowe-stare wagony metra - czyli wrażenia

Postprzez przewoz » Pt kwi 24, 2009 9:13 pm

zarembus napisał(a): Powinniśmy brać przykład z Niemiec a nie np. z Białorusi czy Rosji gdzie królują autobusy jeszcze z lat 60..


Niby wszystko co piszesz to prawda. Tabor 81 ze standardowym rozruchem oporowym, to już nie standard. To już przeszłość. Patrzymy na Alstomy i patrzymy - super.
Ale o jednej rzeczy nie wiemy. Ile kosztuje serwis tego składu. A kosztuje on straszne pieniądze. Układy przekształtnikowe zamontowane w tych składach również ulegają awariom, ich we własnym zakresie Metro nie naprawi. Co innego 81-ki, w których każdą naprawę praktycznie są w stanie wykonać, a naprawy rewizyjne bez problemowo można zlecić dla Pesy luyb ZNTK Mińsk Mazowiecki (gdzie z resztą jeszcze jakiś skład Metra stoi w naprawie). Do Metropolisów niestety trzeba mieć inne podejście, wiele rzeczy z napędu czy sterownika trzeba kupić bezpośrednio od producenta, który życzy sobie odpowiednią sumkę za wykonanie naprawy/dostawę nowej części....
Chyba ciągle nas nie stać na to, aby w 100% fundować sobie nowoczesny tabor.
Przy nowo zakupionych przez Koleje Mazowieckie Flirtach Stadlera i piętrusach Bombardiera cały czas czuwa serwis. Ściągnięcie nowego pantografu potrafi zająć tydzień lub dłużej... a skład stoi, bo nic innego wsadzić nie można.
Co będzie, jak serwisu po okresie gwarancji zabraknie? Ano albo kupi się u nich obsługę na kolejne lata, albo będzie się kupować odpowiednio drogie części.... O tym też trzeba myśleć.
przewoz
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 31
Dołączył(a): Cz lip 17, 2008 2:25 pm

Re: Nowe-stare wagony metra - czyli wrażenia

Postprzez Emigrant » Pn maja 11, 2009 9:21 pm

nie musimy się ograniczać tylko do alstomów. Może są inni producenci których tabor nie bedzie tak drogi w eksploatacji nawet kosztem wysokiej ceny zakupu. Moim zdaniem co to za myślenie żeby tkwić przy technologii rodem z cepa bo "Heniek elektyk" nie poradzi sobie z tym "falownikiem". To tak jakby społeczeństwo nie kupowało samochodów z wtryskiem bo za rogiem "Stefan mechanik" zna się tylko na gaźnikach :rotfl:
Emigrant
Znawca
Znawca
 
Posty: 101
Dołączył(a): Pn kwi 14, 2008 12:14 am

Re: Nowe-stare wagony metra - czyli wrażenia

Postprzez przewoz » Pn maja 11, 2009 10:16 pm

Producentów taboru kolejowego/metra.tramwajów jest cała masa.

Alstom, Siemens, Bombardier to potentaci w naszej części świata (i nie tylko).

Niestety w żadnym z tych przypadków naprawa falownika łatwa i tania nie będzie, a Heniek to na pewno sobie z tym nie poradzi :oczko: , tylko trzeba będzie w najlepszym wypadku lecieć do firmy zewnętrznej, która każe sobie za taką usługę niestety zapłacić odpowiednio. Z tym trzeba się liczyć...... U nas niestety najpierw się kupuję "nowości" potem narzeka, że drogie. No takie życie.
przewoz
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 31
Dołączył(a): Cz lip 17, 2008 2:25 pm

Re: Nowe-stare wagony metra - czyli wrażenia

Postprzez peterpz » Śr maja 13, 2009 10:49 am

Może i są droższe takie naprawy ale czy ktoś ma wiarygodne źródło informacji jak często psuje się tak droga część w Alstomach? Przecież metro mogłoby mieć umowę z Alstomem na serwis składów. Jak ZTM kupuje nowe Solarisy to zawsze piszą, że w kontrakcie jest także serwis tychże Solarisów przez 10 lat. Co do nowych Solarisów to mam ochotę założyć nowy wątek i opisać swoje refleksje na ich temat. Tutaj napiszę tylko, że Ikarusy też pewnie da się taniej naprawić niż Solarisy, w których jest cała technologia zaprzęgnięta do tych napędów niskopodłogowych, zaś w silnikach mamy drogi w naprawie wtrysk typu Common Rail... Wszystko co nowe jest droższe w eksploatacji i dopiero po kilku latach będzie tanie. Tak zawsze było i będzie. I to tyczy się wszystkiego, nie tylko Alstomów...
peterpz
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 24
Dołączył(a): Wt kwi 08, 2008 6:19 pm

Re: Nowe-stare wagony metra - czyli wrażenia

Postprzez peterpz » So sie 15, 2009 9:24 pm

No i super. Przewidzieliśmy praktycznie pół roku temu, że ta wentylacja w tych nowych złomach jest do kitu. W dodatku Rosja pięknie się popisuje bojkotując zgłoszenia ztmu. Mają przysłać, kogoś kto udowodni nam, że wszystko jest OK :D . Bardzo mądrze zrobiono, że kupiono ten złom od Rosji. Przecież Rosja to Rosja, zawsze tacy przyjaźnie nastawieni są do Polaków ;) W końcu trzeba promować ekologię i sprzątać! Szkoda, że wysprzątaliśmy rosjanom podwórko, z różnorakiego plastiku i kiepskiej stali...
Adorator pociągów Alstom :)
peterpz
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 24
Dołączył(a): Wt kwi 08, 2008 6:19 pm

Re: Nowe-stare wagony metra - czyli wrażenia

Postprzez hell_ip » Wt paź 27, 2009 9:17 pm

podzielam zdanie czesci uczestnikow dyskusji co do tego że te nowe składy są to w dalszym ciągu te stare ruskie z tym że zostały zmodernizowane zarówno przediały pasażerskie jak i kabiny maszynisty. Jednak jakość wykonania tych "udoskonaleń" pozostawia wiele do życzenia. wentylacja działa jak należy, jednak warto zwrócić uwagę na to że w chwilach kiedy od ilości pasażerów nie chcą się domykać drzwi trudno jest mówić o jakiejkolwiek wydajności tych wentylatorów. zawsze jest możliwość otworzenia lufcików w oknach jeśli zachodzi taka potrzeba identycznie jak w starych składach rosyjskich. Jedynie alstomy które tak zachwalacie nie dają nam mozliwości otworzenia okien. Alstomy rzeczywiście są upiornie drogie jeśli chodzi o koszty różnego rodzaju napraw, są tak nafaszerowane elektroniką że byle drobiazg a koszty są niewspółmiernie drogie do tego co one zarabiają w rzeczywistości. Natomiast składy Rosyjskie bazują bardziej na mechanicznych podzespołach które są łatwe do zdiagnozowania, nie wymagają dużych środków i nakładów pieniężnych, a co za tym idzie szybkość usuwania usterek jak i awarii jest błyskawiczna a dba o to wykwalifikowany zespół który codziennie 24h na dobę się tym zajmuję. Teraz dla porównania usterka w alstomie trafia do elektroników na stół tam jest diagnozowana czy jest możliwość naprawy na miejscu czy trzeba wysyłać do serwisu, jeśli trafi do serwisu skład stoi czasem nawet pare dni, skład rosyjski zostaje zdiagnozowany i naprawiony na miejscu w ciągu kilku godzin. Wniosek ? - skład rosyjski jeździ i zarabia na siebie a alstom stoi i przynosi straty.
hell_ip
Obserwator
Obserwator
 
Posty: 4
Dołączył(a): Wt paź 27, 2009 8:44 pm

Re: Nowe-stare wagony metra - czyli wrażenia

Postprzez peterpz » Cz gru 03, 2009 10:58 am

Przestań. Wg takiego rozumowania wszyscy powinniśmy mieć gdzieś nowoczesne samochody (które też są nafaszerowane elektroniką, jak się popsują to trzeba w komputerze sprawdzić co nie działa i też naprawa elektroniki jest droga) i dalej jeździć maulchami, dużymi fiatami i polonezami! Ale dlaczego tak nie jest? Bo nie patrzymy na pieniądze, czy czas jaki auto raz w roku spędzi u mechanika, tylko na komfort i przyjemność jazdy.

Jak się sprężarka włączy w tym ruskim złomie i trzęsie całym wagonem, to jestem przeszczęśliwy :P Przyznam Ci rację, jak cała Polska zmieni samochody na stare, zaś miasto przestanie kupować nowe Solarisy i będzie sprowadzać używane Ikarusy z innych miast, które się ich pozbywają (tak samo ruscy pozbyli się do nas tego złomu).

Co do tego złomu z Rosji, to z tego co wiem przez pierwszy rok (teraz mija) baaaardzo się psuły - choroby wieku dziecięcego. Tylko, że choroby wieku dziecięcego to są w prototypach, a nie pojazdach produkowanych na sprzedaż.

Każdy stary pojazd będzie łatwiej zdiagnozować niż nowoczesny, z mega dużą ilością (czasami niepotrzebnej, to fakt) elektroniki. I to jest zrozumiałe, wszyscy to wiedzą. Wiedzą też, że nowe jest droższe. Ale jakoś dla siebie wszyscy je kupujemy. Taki argument, że łatwiej naprawić pociąg parowy niż nowszy, niczego nie wnosi. Ale jeśli wnosi:

DO DRUGIEJ LINII METRA PROPONUJĘ POCIĄGI PAROWE - JE BĘDZIE NAJŁATWIEJ NAPRAWIAĆ!

Komfort, przyjemność z jazdy, wyciszenie, wnetylację i choćby ładny wygląd tych maszyn jest przecież nieistotny. Metro nie jest przecież wizytówką miasta, więc może tam jeździć cokolwiek.
peterpz
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 24
Dołączył(a): Wt kwi 08, 2008 6:19 pm

Re: Nowe-stare wagony metra - czyli wrażenia

Postprzez hell_ip » Wt lut 02, 2010 6:03 pm

nie rozumiem tylko dlaczego tak sie uniosłeś, wolisz ładować nieskonczone ilości elektroniki do czegoś co ma jeździć to twoja sprawa, według mnie może tam siedzieć sam silnik i pare oporników a kwestia wyciszenia ładnego wyglądu i komfortu jazdy elektronika ci niestety nie zapewni. jakoś ci nie przeszkadza żę w alstomach co jakiś czas wywalają zawoy bezpieczenistwa i huk jest taki jakby ktos petardą rzucił tylko razi cie działająca sprężarka na ruskim... ja nie jestem przeciwnikiem elektroniki, po prostu nie lubie jak jest wsadzana na siłę tam gdzie jej nie potrzeba jak np sterownik drzwiowy w alstomie. jest on w kazdych drzwiach i kazdy kosztuje ponad 7000zł... a co do twojej wypowiedzi o pociagach parowych to szkoda gadac...
hell_ip
Obserwator
Obserwator
 
Posty: 4
Dołączył(a): Wt paź 27, 2009 8:44 pm

Re: Nowe-stare wagony metra - czyli wrażenia

Postprzez peterpz » Cz mar 04, 2010 2:20 pm

W ciągu ostatniego miesiąca trzykrotnie w ruskich wagonach (tych starszych ale nowe kiedyś też takie będą) awarii uległy hamulce lub coś innego. Pierwszy raz samym końcem stycznia (byłem pasażerem), potem wczoraj (wiadomość z netu) i dziś (widziałem z zewnątrz na własne oczy). Za każdym razem w godzinach szczytu - 8 rano! Przyczyną awarii na pewno jest naszpikowanie tych wagonów elektroniką :D
Adorator pociągów Alstom :)
peterpz
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 24
Dołączył(a): Wt kwi 08, 2008 6:19 pm

Re: Nowe-stare wagony metra - czyli wrażenia

Postprzez Czarek » Śr mar 10, 2010 7:44 pm

To może drugą linię obsłuży inny, trzeci dostawca wagonów?
Czarek
Znawca
Znawca
 
Posty: 215
Dołączył(a): N lis 11, 2007 9:54 pm

Re: Nowe-stare wagony metra - czyli wrażenia

Postprzez Feuerwehr » Pn mar 29, 2010 7:33 pm

Dlaczego wszystkie wagony metra w Warszawie nie są biało czerwone jak polska flaga?

Moim zdaniem ten niebieski pasek czyli wymyślona przez kogoś dekoracja jest zbędna.
Pociągi biało czerwone byłyby dużo piękniejsze.

Dlaczego nowe rosyjskie pociągi do metra warszawskiego nie są zamawiane ze
starymi, ładnymi, modernistycznymi, klasycznymi w formie czołami pociągu tylko z nowymi, dziwnymi, kontrowersyjnymi w wyglądzie "przodami"?


Wystarczyło złożyć zamówienie na nowe pociągi ze starym, pięknym i prostym kształtem czoła pociągu.

Dlaczego nie wyciszono podłóg jak w Charkowie?

Wystarczy zamówić taką opcję.
pozdrawiam serdecznie! Tomasz
Avatar użytkownika
Feuerwehr
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 34
Dołączył(a): Śr sty 10, 2007 8:19 pm
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia strona

Powrót do Tabor metra

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron