wybuch gazu w metrze

Ta kategoria jest poświęcona taborowi Metra Warszawskiego, a więc można tu poruszać tematy wagonów rosyjskich z serii 81 jak i składów Metropolis produkcji Francuskiej.

Moderatorzy: Piotr, Czarek

wybuch gazu w metrze

Postprzez ines margines » Pn sty 09, 2006 4:17 am

Dzisiaj około 23.40 jechałam Metrem w kierunku Kabatów. Nagle, z głośnym sykiem zaczął wydobywać się gdzieś spod siedzenia szary, piekący gaz. Ludzie, starając się nie oddychać, stłoczyli się w przeciwległym końcu wagonu. Gdy dojechaliśmy do najbliższej stacji - drzwi, o dziwo, pozostawały jakiś czas zamknięte, co wzmogło narastającą powoli panikę. Kiedy już wszyscy wydostali się na zewnątrz, widoczna była warstwa białego pyłu pokrywająca podłogę. Po kilku minutach postoju pasażerowie wsiedli do innych wagonów, pociąg ruszył dalej.
CZY KTOŚ Z WAS BYŁ TAM? CZY KTOŚ WIE CO SIE STAŁO? CO TO BYŁ ZA GAZ?
Jestem zszokowana nie tylko samym wydarzeniem (przez kilka dłuuugich minut myślałam że za chwilę zginę jako ofiara wypadku lub zamachu terrorystycznego), ale też ABSOLUTNYM BRAKIEM REAKCJI POLICJI (ewent. innych służb bezpieczeństwa), której tam nie było ani się potem nie pofatygowała albo nawet nie została zawiadomiona (!!!).
życie jest ciekawe
ines margines
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 8
Dołączył(a): Pn sty 09, 2006 4:10 am
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez ines margines » Pn sty 09, 2006 9:13 pm

To jest naprawdę wazny temat do dyskusji. I może dotyczyć nas wszystkich, lub naszych bliskich osob. Czy musi dojsc do prawdziwej tragedii, jak w Tokio i Madryie, żebysmy zaczęli o takich sprawach poważnie rozmawiać ???
ines margines
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 8
Dołączył(a): Pn sty 09, 2006 4:10 am
Lokalizacja: Warszawa

Re: wybuch gazu w metrze

Postprzez MeWa » Śr sty 11, 2006 12:39 am

ines margines napisał(a): ABSOLUTNYM BRAKIEM REAKCJI POLICJI (ewent. innych służb bezpieczeństwa), której tam nie było ani się potem nie pofatygowała albo nawet nie została zawiadomiona (!!!).
żeby była jakaś reakcja, to muszą zostać o tym poinformowani policjanci, obsługa metra. Nie da się ustawić policji na każdej stacji, poza tym policja nie zajmuje się obsługą techniczną metra. Naturalne wydaje się, że pasażerowie powinni poinformować maszynistę poprzez przycisk alarmowy - bardzo dużo zależy od reakcji pasażerów. Teraz - po opisie wynika, iż zlekceważyli tę sytuację.
:( Błądzić jest rzeczą ludzką
Avatar użytkownika
MeWa
Big Boss
Big Boss
 
Posty: 1436
Dołączył(a): Pn maja 05, 2003 6:24 pm
Lokalizacja: Warszawa - Ochota

Postprzez kacwro » Śr sty 11, 2006 9:22 pm

Ohhh zawsze mam chętkę, żeby naciśnąć ten przycisk, szkoda, że jak ja jeżdze metrem nic nigdy się nie wydaży po za spóźnionymi pociągami :-(
kacwro
Znawca
Znawca
 
Posty: 107
Dołączył(a): Pn lip 11, 2005 12:30 pm

Postprzez xxl » Śr sty 11, 2006 10:17 pm

Mam informację z pierwszej ręki na temat tego zajscia Otóż w tym wagonie podróżowała wesoła grupa młodych osób
Jednemu wybitnemu kretynowi z tej grupy widać bardzo się nudziło bo postanowił ....uruchomić gaśnicę Stąd wziął się syk gaz i biały proszek na podłodze Na szczęscie ten kretyn był na tyle przytomny że nie zużył całej gaśnicy
Nie pisz głupot że nikt nie interweniował Wyszedł do was maszynista oraz strażnik ochrony metra który poprosił o wskazanie sprawcy Oczywiscie nikt z was niczego nie widział Cała wasza grupa uciekła z tego wagonu do sąsiedniego a pociąg odjechał bo nie było przecież sprawcy Widać to był niewidzialny człowiek który wyrwał zawleczke zabezpieczjącą z gaśnicy a potem ją odpalił
Oczywiscie to jest temat do dyskusji ale na temat skarajnego debilizmu pasażerów Nie wiem czy komus w metrze w Tokio przyszłoby do głowy uruchamianie gaśnicy w jadącym pociągu Żądasz bezpieczeństwa zacznij od siebie
xxl
Znawca
Znawca
 
Posty: 224
Dołączył(a): Śr gru 15, 2004 8:20 pm

Re: wybuch gazu w metrze

Postprzez ines margines » N sty 15, 2006 11:46 pm

kll
Ostatnio edytowano N sty 15, 2006 11:52 pm przez ines margines, łącznie edytowano 1 raz
życie jest ciekawe
ines margines
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 8
Dołączył(a): Pn sty 09, 2006 4:10 am
Lokalizacja: Warszawa

Re: wybuch gazu w metrze

Postprzez ines margines » N sty 15, 2006 11:49 pm

MeWa napisał(a):
ines margines napisał(a): ABSOLUTNYM BRAKIEM REAKCJI POLICJI (ewent. innych służb bezpieczeństwa), której tam nie było ani się potem nie pofatygowała albo nawet nie została zawiadomiona (!!!).
żeby była jakaś reakcja, to muszą zostać o tym poinformowani policjanci, obsługa metra. Nie da się ustawić policji na każdej stacji, poza tym policja nie zajmuje się obsługą techniczną metra. Naturalne wydaje się, że pasażerowie powinni poinformować maszynistę poprzez przycisk alarmowy - bardzo dużo zależy od reakcji pasażerów. Teraz - po opisie wynika, iż zlekceważyli tę sytuację.

Nie uważałam za konieczne opisywania tego wydarzenia ze wszystkimi szczegółami (za długo by było). Maszynista został poinformowany przyciskiem. Później, na stacji obejrzał wagon. I tyle. Ruszyliśmy dalej.
A nie jest on fachowcem, który by mógł rozpoznać, co to za proszek, czy nie trujący. Jeśli chodzi o policję - to nie była sprawa obsługi technicznej, i wydawało mi się naturalne, że policję zawiadomi obsługa metra.
Pasażerowie po całym zajściu może nieco zlekceważyli sytuację - ale nie oni przede wszystkim.
życie jest ciekawe
ines margines
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 8
Dołączył(a): Pn sty 09, 2006 4:10 am
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez xxl » Pn sty 16, 2006 12:38 am

A myślisz że był to pierwszy przypadekj tego typu w metrze że jakiś debil uruchomił gaśnicę Takie przypadki niestety sie zdarzają Co dowodzi jedynie niskiego poziomu umysłowego pasażerów którzy żądając zapewnienia bezpieczeństwa sami zachowują się jak idioci
Ja tu widże pewne niedomówienia naginanie faktów Akurat pominęłaś njważniejsze fakty dające podgląd na całosć tego zajscia Ktoś kto tego nie widział mógłby pomyśleć Coś w wagonie wybuchło wszystkie słuzby w metrze zostawiły pasażerów na pastwę losu Gdybym nie napisał tego posta to nikt nie dowiedziałby się jak było naprawdę tak się nie robi bo w ten sposób pisze się nieprawdę
A jeszcze pytanko Myslisz że policjanci stwierdzą na węch ten gaz jest nieszkodliwy a ten trujący Zresztą tego idiotę na pewno ktoś z was widział
xxl
Znawca
Znawca
 
Posty: 224
Dołączył(a): Śr gru 15, 2004 8:20 pm

Postprzez ines margines » Pn sty 16, 2006 12:50 am

xxl napisał(a):Mam informację z pierwszej ręki na temat tego zajscia Otóż w tym wagonie podróżowała wesoła grupa młodych osób
Jednemu wybitnemu kretynowi z tej grupy widać bardzo się nudziło bo postanowił ....uruchomić gaśnicę Stąd wziął się syk gaz i biały proszek na podłodze Na szczęscie ten kretyn był na tyle przytomny że nie zużył całej gaśnicy
Nie pisz głupot że nikt nie interweniował Wyszedł do was maszynista oraz strażnik ochrony metra który poprosił o wskazanie sprawcy Oczywiscie nikt z was niczego nie widział Cała wasza grupa uciekła z tego wagonu do sąsiedniego a pociąg odjechał bo nie było przecież sprawcy Widać to był niewidzialny człowiek który wyrwał zawleczke zabezpieczjącą z gaśnicy a potem ją odpalił
Oczywiscie to jest temat do dyskusji ale na temat skarajnego debilizmu pasażerów Nie wiem czy komus w metrze w Tokio przyszłoby do głowy uruchamianie gaśnicy w jadącym pociągu Żądasz bezpieczeństwa zacznij od siebie

Aaa...... :eee: Gaśnica...
Dziękuję za uświadomienie.

Maszynista, owszem wyszedł. Popatrzył. Też mi interwencja.
Strażnika jakoś musiałam w tłumie przeoczyć, jeśli tam był.
Ale, dajmy na to że ok. Wiedzieli się że to tylko gaśnica i się nie przejęli. Chociaż powinni.

Ja widziałam tylko dym - jak pisałam - nie miałam pojęcia skąd on i co oznacza. Ucieczka - naturalny odruch.
Ale Ty... nie rozumiem czegoś w tej historii... wiedziałeś że to tylko gaśnica, widziałeś grupę małolatów co się nią bawiła, słyszałeś straznika pytającego kto to zrobił i nie powiedziałes nic ???!!! wersja niedorzeczna. Jeżeli natomiast nie było Cię wtedy w pociagu i znasz tą historię ze słyszenia, to nie możesz tyle wiedzieć, chyba że jesteś kumplem kolesia, który uruchomił gaśnicę. Jeżeli jesteś maszynistą / kolega maszynisty, to nie wiesz, co sie działo wewnątrz wagonu. Itd.
Tak na marginesie: tą gaśnicę mieli ze sobą czy była w pociągu?
życie jest ciekawe
ines margines
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 8
Dołączył(a): Pn sty 09, 2006 4:10 am
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez ines margines » Pn sty 16, 2006 1:07 am

xxl napisał(a):Ja tu widże pewne niedomówienia naginanie faktów Akurat pominęłaś njważniejsze fakty dające podgląd na całosć tego zajscia Ktoś kto tego nie widział mógłby pomyśleć Coś w wagonie wybuchło wszystkie słuzby w metrze zostawiły pasażerów na pastwę losu Gdybym nie napisał tego posta to nikt nie dowiedziałby się jak było naprawdę tak się nie robi bo w ten sposób pisze się nieprawdę


Owszem, gdybyś nie napisał, nikt by nie wiedział, ja też nie. Więc chwała Ci, żeś to zrobił. Ale jesteś niesprawiedliwy, albo nie zastanawiasz się nad tym co czytasz. Gdzie tu widzisz naginanie faktów? Ja własnie nie chciałam fantazjować lub zgadywać, dlatego napisałam dokładnie tyle, co widziałam. I zadałam pytanie, czy ktoś wie więcej.
Nie przytoczyłam nawet "historii naocznego świadka", t.j. tego, co opowiedziała mi osoba, która twierdzi, że widziała zdarzenie. A ta historia jest, dodam, zupełnie różna od Twojej (bez gaśnicy).

Miło by było, jakbyś napisał, skąd to wiesz :oczko:
życie jest ciekawe
ines margines
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 8
Dołączył(a): Pn sty 09, 2006 4:10 am
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez xxl » Pn sty 16, 2006 1:10 am

Nie jestem koleśiem tego czubka który to zrobił bo nie zadaję się z kretynami Ale wydaje mi sięże doskonale wiesz co się tam stało Dlatego były te niedomówienia
xxl
Znawca
Znawca
 
Posty: 224
Dołączył(a): Śr gru 15, 2004 8:20 pm

Postprzez ines margines » Pn sty 16, 2006 1:37 am

Kurcze, xxl, zaczynasz mnie irytaować.
1) nie probowałam wywołać paniki (inaczej się to robi)
2) nie naginam żadnych faktów (bo niby które) - napisałam co widziałam i czego jestem pewna, a czego nie wiem
3) nie twierdzę, że jesteś niewiarygodny, tyko uprzejmie pytam skąd to wiesz (jak uparłeś się że nie powiesz, to trudno, przeżyję bez tego)

Ja z koleji zaczynam podejrzewać, że: albo
1) nie było żadnej gaśnicy, albo
2) (bardziej prawdopodobne) widziałeś tego kretyna, nie zareagowałeś, a teraz głupio Ci się przyznać więc zgrywasz tajemniczego ważniaka
życie jest ciekawe
ines margines
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 8
Dołączył(a): Pn sty 09, 2006 4:10 am
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez ines margines » Pn sty 16, 2006 1:40 am

I jeszcze teraz zmieniłes swego posta, żeby było, że to ja się Ciebie czepiam
życie jest ciekawe
ines margines
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 8
Dołączył(a): Pn sty 09, 2006 4:10 am
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez xxl » Wt sty 17, 2006 11:53 pm

Według mnie już na początku napisałaś nieprawdę pisząc że nikt się nie zainteresował tym co się stało w pociągu Dopiero po moim poście raczyłaś przyznać że jednak maszynista interweniował Łaskawie raczyłaś pominąc dosć ważne fakty dające podgląd na całosć sytuacji
Co do zarzutów to była to uruchomiona przez kretyna z waszego wagonu gaśnica
Zresztą nie mam nic do ukrycia Bardzo dobrze znam tego maszynistę który wtedy jechał widziałem też zapis z monitoringu na stacji Tak że znam relację w sumie z dwóch zródeł z opowiadania mojego kolegi oraz zapis z systemu kamer
Masz pretensje do mnie że nie interweniowałem chociaż mnie nie było na miejscu zdarzenia a żadna osób z waszego wagonu nie chciała wskazać sprawcy
xxl
Znawca
Znawca
 
Posty: 224
Dołączył(a): Śr gru 15, 2004 8:20 pm

Postprzez Krzysztof Szymanik » Pn sty 23, 2006 2:55 am

ines margines napisał(a):Dzisiaj około 23.40 jechałam Metrem w kierunku Kabatów. Nagle, z głośnym sykiem zaczął wydobywać się gdzieś spod siedzenia szary, piekący gaz. Ludzie, starając się nie oddychać, stłoczyli się w przeciwległym końcu wagonu. Gdy dojechaliśmy do najbliższej stacji - drzwi, o dziwo, pozostawały jakiś czas zamknięte, co wzmogło narastającą powoli panikę. Kiedy już wszyscy wydostali się na zewnątrz, widoczna była warstwa białego pyłu pokrywająca podłogę. Po kilku minutach postoju pasażerowie wsiedli do innych wagonów, pociąg ruszył dalej.
CZY KTOŚ Z WAS BYŁ TAM? CZY KTOŚ WIE CO SIE STAŁO? CO TO BYŁ ZA GAZ?
Jestem zszokowana nie tylko samym wydarzeniem (przez kilka dłuuugich minut myślałam że za chwilę zginę jako ofiara wypadku lub zamachu terrorystycznego), ale też ABSOLUTNYM BRAKIEM REAKCJI POLICJI (ewent. innych służb bezpieczeństwa), której tam nie było ani się potem nie pofatygowała albo nawet nie została zawiadomiona (!!!).
Witam po przerwie. Widzę, że przez czas mojej nieobecności na forum wiele się zmieniło. Co do "wybuchu gazu" (czyt. odblokowania przez jakiegoś palanta gaśnicy proszkowej) :lol: . Kobieto, opanuj się. Czy ktokolwiek z waszego wagonu wcisnął przycisk alarmowy, ewentualnie skorzystał z żółtego telefonu na stacji? Nikt. Czy ktokolwiek spisał numer wagonu lub chociaż pociągu, w którym miało miejsce opisane zdarzenie i powiadomił o zajściu Służbę Ochrony Metra lub dyspozytora stacji? Nikt. Czy ktokolwiek wskazał sprawcę? Nikt. Czy ktokolwiek zauważył, że to tylko gaśnica? Chyba nie. Wszyscyście zwiali do drugiego wagonu, więc po co robić raban?! :mur: Kwestia tchórzostwa, czy głupoty? :???: I jak sobie wyobrażasz policjantów w każdym wagonie każdego pociągu i na każdej stacji? Oddziały prewencji chodzą zwykle dwójkami, więc jednorazowo w metrze, wg. twojej koncepcji, stróży prawa winno być 356. Przyjmując, że pracowaliby na trzy zmiany, dziennie przez metro (nie licząc policjantów ze stacyjnych komisariatów i funkcjonariuszy Służby Ochrony Metra) powinno się ich przewinąć 1068. No, może nieznacznie tylko mniej, gdyż nigdy na trasę nie wyjeżdżają wszystkie składy, a część z nich "odpoczywa" na STP. Opłaca się? Nie. I proszę nie mówić, że nie wiedziałaś o przyciskach oraz żółtych telefonach alarmowych, bo od wielu miesięcy w pociągach i na stacjach metra spotkać można komunikaty głosowe o treści: "Na każdej stacji jest żółty telefon alarmowy, w każym wagonie jest przycisk alarmowy. Dla własnego bezpieczeństwa zawiadom o nietypwej sytuacji w metrze."
Avatar użytkownika
Krzysztof Szymanik
Znawca
Znawca
 
Posty: 356
Dołączył(a): N kwi 17, 2005 9:43 pm
Lokalizacja: Warszawa

Następna strona

Powrót do Tabor metra

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron